o dopiero teraz odkryłam ten wątek
ja myślę, że wszystko zależy od tego, czy ktoś interesuje sie fotografią na tyle by zgłębiać jej "tajniki" i bawić się aparatem i jego funkcjami, czy też może potrzebuje po prostu dobrego sprzętu do szybkich zdjęć i "łapania chwili" ;-) dla pierwszych polecam lustrzanki, wybór na rynku spory dla każdego coś dobrego. Dla drugich kompakty bo robią naprawdę świetne zdjęcia i nie trzeba się tak "męczyć" z ustawianiem funkcji.
ja mam sony alfę, kupiliśmy ją sobie w prezencie przedślubnym, mąż świadkowej robił nam nią zdjęcia podczas całej imprezy i w plenerze. Zaczęłam obrabiać fotki, odkryłam Photoshopa i się zakochałam

mi ten model polecił znajomy fotograf, jako "sprzęt dla amatora", bo jest na tyle dobry, że długo można na nim pociągnąć bez dodatkowych inwestycji. i faktycznie długo ciągnęliśmy bez dokupowania kolejnego obiektywu. ma świetną lampę dzięki czemu nawet w nocy wychodzą nam super zdjęcia. A co do rozmazywania, to tak jak ktoś już napisał - wszystko zależy od spustu migawki, im szybszy tym wyraźniejsze zdjęcia. To i odpowiednie oświetlenie potrafi zdziałać cuda - a właśnie bo ja nie wiem czy pisałam o tym: ja NIE UŻYWAM lampy kiedy robię mojej Isi zdjęcia. NIGDY. Chodzi o oczy dziecka, które są bardzo wrażliwe na tak silne natężenie światła. Do drugiego roku życia okuliści całkowicie zakazują czegoś takiego. ja nadal się wstrzymuję, bo robię małej bardzo dużo zdjęć i nie chciałabym żeby przez moją pasję Iś miała kiedykolwiek problemy ze wzrokiem. Dlatego w takich sytuacjach sprawdza się dobra znajomość aparatu i jego funkcji. Ewentualnie jak już musicie robić z, to flesz powinien być skierowany w dół - byleby nie był skierowany centralnie na twarz dziecka, ew rozproszyć jego światło
ale tak jak pisałam wyżej lustrzanka to świetna sprawa, ale dla kogoś kto naprawdę ma czas i chęci do poznawania jej, bo lecenie cały czas na automacie jest bezsensowne i lepiej zainwestować w dobrą cyfrówkę, kompakta i człek o wiele bardziej zadowolony jest.
Co do obróbki zdjęć to u mnie podstawą jest Photoshop, ja mam wersję C3 i na razie się jej trzymam. Do szybkiej edycji polecam picasę, ja ostatnio często robię tak, że najpierw edytuję zdjęcia w psp (kadrowanie, kontrast, balanse, ew korekty itd.) a później wrzucam jeszcze do picasy. A no i kiedyś jeszcze byłam mega wierna ACDSee, ale to zanim psp poznałam

niektórzy lubią też Gimpa bo podobno mniej skomplikowany niż psp, ale się nie wypowiem, bo nie używałam.