Moja Ania jak szła na zabieg to miała 12mm, ale podczas zabiegu okazało się, że jest 6mm. zatyczkę ma dość dużą bo aż 23mm.
U nas jak pani kardiolog zobaczyła, że powiększyło się prawe serduszko to od razu dostałyśmy skierowanie do szpitala na zabieg.
Nic się nie bój. Nam pani dr powiedziała, że jak już będzie po wszystkim to niebędziemy mogli uwierzyć w to ,że to tak szybko poszło. Mówiłam wtedy mężowi, że łatwo się jej mówi bo to nie jej dziecko,ale żeczywiście wszystko tak szybko poszło, że zanim się obejżeliśmy to wychodziliśmy już do domu. Najgorsze jest to oczekiwanie jak dziecko jest na sali operacyjnej, ale jak już wróci i wiesz, że się udało to cały stres i strach mija. A na drugi dzień dziecko już biega jakby nigdy nic. Głowa do góry będzie dobrze. Sorki, że tak haotycznie piszę, ale się spieszę i jakoś mi słowa uciekają.
Pozdrawiam