W sensie, jaki był nie-happy end? I jak jest teraz? PozdrowionkaU mnie było podobnie tylko bez happy endu, a z dużym dzieckiem pracuje się dużo trudniej jak z maluchem.
Także to nie jest takie zero jedynkowe![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
W sensie, jaki był nie-happy end? I jak jest teraz? PozdrowionkaU mnie było podobnie tylko bez happy endu, a z dużym dzieckiem pracuje się dużo trudniej jak z maluchem.
Także to nie jest takie zero jedynkowe![]()
W sensie, jaki był nie-happy end? I jak jest teraz? Pozdrowionka
Ja bym powiedziała, że jest to jakiś happy ending. Twoja córka dwoje życie, pasje, coś w czym jest dobra, przyjaciół. Radzi sobie w życiu. Ja dla swojej bym tylko chciała, by miała szczęśliwe/ samodzielne życie, nic więcej.Pamietasz może, kiedy Twoja zaczęła gaworzyc?Podejrzewasz swoją o spektrum?W sensie moja córka też robiła wszystko w normie, ale późno.
Chodziła do żłobka, przedszkola, potem do szkoły.
Problemy zaczęły się mniej więcej koło 8 roku życia, widać było że coraz mniej nadąża, że już odstaje od grupy.
Nie ma stwierdzonego autyzmu i innych zaburzeń bo u dziewczynek to nie jest taka prosta sprawa. Natomiast noo jest taką uczennicą 2jkową bym powiedziała. Na ten moment ma stwierdzone zaburzenia przetwarzania słuchowego i zaburzenia percepcji wzrokowej.
Gdybyśmy szybciej się tym zainteresowali i wcześniej z tym ćwiczyli na pewno córce było by dużo łatwiej. Tym bardziej, że jako 10 latka ma już swoje jakieś pasje, znajomych i woli spędzać w tym czas niż na terapii czy zajęciach.
Szczęście w nieszczęściu - to typ sportowca więc jeżeli nadal będzie szła w "karierę" w tym temacie to nadal może być tym dwójkowym uczniem, bo szkoła jako taka nie będzie jej tak mocno zawodowo potrzebna (poza po prostu skończeniem jej)
Ja bym powiedziała, że jest to jakiś happy ending. Twoja córka dwoje życie, pasje, coś w czym jest dobra, przyjaciół. Radzi sobie w życiu. Ja dla swojej bym tylko chciała, by miała szczęśliwe/ samodzielne życie, nic więcej.Pamietasz może, kiedy Twoja zaczęła gaworzyc?Podejrzewasz swoją o spektrum?