• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Badania prenatalne

Witam. Wykonałam nie dawno badania prenatalne na zasadzie takiej że najpierw miałam USG później pobrana krew. Wybrałam wyniki i zaniosłam do ginekologa. Jednak okazało się że nie może on ich odczytać ponieważ mam tylko na nich wynik pappa i brakuje siatki porównawczej. Chodzi o to że lekarz musi porównać wynik z wykresem. Jednak w laboratorium nie dali mi wykresu tylko sam wynik. Lekarz mnie skierował po ten wykres twierdząc że musieli zapomnieć mi go wydać a w Laboratorium powiedzieli że bydaja tylko wynik a siatkę czy wykres ma mieć ginekolog. I tak jestem odsyłana od jednego do drugiego :( co powinnam z tym zrobić??
 
reklama
Rozwiązanie
Jak się okazało ani lekarz nie ma tej siatki ani w laboratorium mi jej nie udostępnią. Wydałam pieniądze na badania w błoto i teraz lekki stres czy na pewno wszystko z dzidziusiem jest ok. A na kolejne badania już za późno ponieważ wykonuje się je około 14 tygodnia ://
Ginekolog powinien mieć program, który przelicza uzyskane wyniki badań z krwi i bierze pod uwagę parametry z usg. Sama tabelka Ci nic nie da, bo o ile się nie mylę brana jest pod uwagę m.in. waga kobiety.
Wstępnie możesz sprawdzić sobie na FMF:
Link do: The Fetal Medicine Foundation - ale to tylko orientacyjna wartość.

Czy lekarz, u którego wykonywałaś badanie ma odpowiedni certyfikat FMF? Może to sprawdzić na ich stronie.
 
@Rakel ale wyników Pappa nie interpretuje się oddzielnie od wyników USG. Więc nawet jeśli dostałaś wyniki dla populacji polskiej (bo mniemam, że takie w MoMa) bez Twoich wyników USG nic Ci one nie powiedzą. Tzn. może trochę tak, bo można poczytać, ile i jaki stosunek jednego do drugiej, ale ważne są też pomiary USG :)A USG zależy od lekarza i tego, co on bada - czy tylko NT, czy inne parametry też...

@Kinga209 poczytaj sobie u mamyginekolog o badania I trymestru.
 
Dostałam wyniki wraz z siatką porównawczą (normami, parametrami czy jak to tam sobie nazwać) oraz wyniki kompleksowego USG dokładnie opisane przez genetyka. I z takim kompletem szłam do swojego ginekologa. Interpretował wszystko i omawiał na podstawie tego co mu przyniosłam. Może co miasto, czy lekarz to inne zwyczaje :)
 
Jak się okazało ani lekarz nie ma tej siatki ani w laboratorium mi jej nie udostępnią. Wydałam pieniądze na badania w błoto i teraz lekki stres czy na pewno wszystko z dzidziusiem jest ok. A na kolejne badania już za późno ponieważ wykonuje się je około 14 tygodnia ://
 
Rozwiązanie

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry