• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Belgijskie matki łączcie się!!!!!!!!!!!!!

reklama
:-) wlasnie zauwazylam ze wiekszosc polakow mieszka albo to w Brukseli albo to we Flandrii jak juz ktos jest z Waloniii to na pewno Liege :-( wiec ja tu tak sie czuje troche samiutenka.

Ja ostatnio czuje sie strasznie zmeczon ai nie wiem czy to ciaza czy to ta wiosenna pogoda.
 
Nie zapomnijmy o Antwerpii,gdzie Polakow jest wiecej niz Belgow;-) .Ja mieszkam na wsi,w ktorej oficjalnie zameldowanych jest 11 naszych rodakow,czasem widze jakas rodaczke pomykajaca z wozkiem,ale zadnej nie udalo mi sie poznac blizej.Trudno,dam sobie sama rade :)
Ok,zmykam polozyc moje dzieciaczki do lozka.
 
a my jestesmy w odwiedzinach u rodziny :)
Olaf w szoku bo tylu ludzi naraz to jeszcze chyba w zyciu nie widzial;)
a wczoraj dzielnie przezyl dwa loty samolotem! sztokholm wawa i wawa poznan :) obydwa przespal jak aniolek :)
tylko z nosa ciekna jakies gluty :/
a teraz pladruje pokoj mojego brata bo zostalismy sami i mozemy robic co chcemy ;)
rodzine ostatnio widzielismy pol roku temu i najwiekszy szok wizyty to moj mlodszy o 14lat brat, ktory w miedzyczasie zdarzyl prawie przejsc mutacje, zapuscic wlosy do ramion oraz futro na nogach i uhodowac stopy rozmiar 42 oraz przerosnac mnie o jakies 5centymetrow!!!!!AAAAAAA!!!!jak to sie stalo?hehe
poza tym w ojczyznie wiosna i kwiatki i w ogole ach i ech :)
moze uda mi sie troche przytyc bo przed chwila sie zwazylam i 47,5kg to troche malo (gdzie sie podzialy moje cycki???;))))) szczegolnie ze poprzedni pomiar wyniosl jakies 55kg....nie ma to jak dieta samotnej matki w skandynawii;)
no to narazie tyle i witamy nowa belgijke :)))
 
He, he u nas tez gluty do ziemi:-)

A ogolem pogoda pikna wiec uparcie pomykamy po gorkach az nam pot oczy zalewa:-) ale waga o dziwo stoi w miejscu:-( Pewnie masa tluszczowa po cichutku przeradza sie w mase miesniowa (nie ma to jak byc optymista) ;-):-)

Miss zycze ogarniecia katow na czas!

No i witamy nowa mame:-)
 
Przepraszam za wyrazenie,ale padam na ryj ze zmeczenia.Przenioslam dzisiaj wlasnorecznie ze dwie tony akt,papierzysk,kabli,pudel,rzeczy potrzebnych i niepotrzebnych,ktore sie przez 5 lat zgromadzily w biurze.I mam na mysli to dzielone z kolega,dopiero jutro zaczynamy wywalac wszystko z naszej chaty(tutaj zbieralismy "skarby" przez 8 lat,na moje oko bedzie tych gratow dwa razy wiecej),a potem sobie osobiscie skrzynke zbije i sie w niej poloze...
ok,zaczynam bredzic,wanna i spanko...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry