reklama

Beta przesadza o ciąży?

Aleksandra93

Początkująca w BB
Witam serdecznie, obecnie jestem w 6 tygodniu ciąży. OM 29.03 pierwsza beta wykonana 28.04 był wynik 43 czy bardzo wczesna ciąża, kolejna 5.05 1230 następnie 07.05 2300. 12.05 wizyta lekarz stwierdził że ciąża się zatrzymała ponieważ jest za mały i dał mi odrazu skierowanie na zabieg, ja następnego dnia udałam się do kolejnego lekarza innego. Pani doktor zrobiła wywiad i ugs i stwierdziła że według niej jest wszystko w jak największym porządku, na stole popłakałam się że szczęścia. Następnego dnia miałam zadzwonić po wyniki bety ponieważ poprzedni lekarz na koniec pobrał krew. Beta wyszła 2800 jak mi powiedział przez tel że nic z tego i że mam robić co uważam, zadzwoniłam do mojej lekarki która powiedziała że mam czekać do poniedziałku i przyjść na wizytę. Sama nie wiem co o tym sądzić jestem przejętera i nie spokojna
 

Załączniki

  • IMG-20200513-WA0002.jpeg
    IMG-20200513-WA0002.jpeg
    378,8 KB · Wyświetleń: 949
reklama
Rozwiązanie
Gdyby nie ten lekarz..... Byłoby wszystko w porządku, mam zamiar wystawić mu odpowiednią opinie do tego jak mnie potraktował i ile stresu zafundował, najchętniej te skierowanie na czyszczenie wsadziłabym mu.....
A zrób to kurde a może inaczej poczekaj na malucha zrob zdjęcie i przekaż temu gamoniowi wraz ze skierowaniem na zabieg_ do zdjęcia dodaj podpis czemu chciałeś mnie zabić?
reklama
Wiecie co? Ja po pierwszym poronieniu obiecałam sobie ze bety badać nie będę.... Wtedy robiłam co kilka dni wynik a ja ze stresu juz zchodzilam raz wracając z pobrania o mało nie rozbilam się samochodem.... Prawda jest taka ze trzeba przetrwac pierwszy okres a usg pokaże czy zarodek dal rade czy nie tu decyduje natura i trzeba dać jej czas ale lekarz kierujący na zabieg bez potwierdzenia poronienia to naprawdę brak słów
 
Dziękuję wam kochane ja trzymam kciuki oby wyszły dwie kreski i przykro mi z powodu twoich poronień z powodu każdej 😔co do mojego lekarza byłam i jestem wściekła na niego i to polak okropnie się bałam ze to juz koniec a dostałam nowa nadzieję, staram się nie myśleć o tym ale boję się iść na te usg że usłyszę to czego nie chce
 
Wiecie co? Ja po pierwszym poronieniu obiecałam sobie ze bety badać nie będę.... Wtedy robiłam co kilka dni wynik a ja ze stresu juz zchodzilam raz wracając z pobrania o mało nie rozbilam się samochodem.... Prawda jest taka ze trzeba przetrwac pierwszy okres a usg pokaże czy zarodek dal rade czy nie tu decyduje natura i trzeba dać jej czas ale lekarz kierujący na zabieg bez potwierdzenia poronienia to naprawdę brak słów
Jest w tym racja co mówisz ... Kontrola bety wywołuje stres trudny do opisania, który na pewno nie pomaga dziecku. Przeszłam przez to dwa razy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy i wiem że przy odbiorze wyników bety o mało nie dostawałam zawału, a potem rozpacz.
 
reklama
Możesz opisać twoja sytuację? I mam nadzieję że skończyło się dobrze
Niestety nie Kochana ale u mnie była inna sytuacja . Poza tym choruje na Hashimoto. W pierwszej ciąży beta wynosiła 82, potem 92 a następnie 53 więc tu nie było szans na nic. Kolejna ciaza to beta 425 a potem 157. Teraz czeka mnie diagnostyka w tym kierunku aby wyjaśnić co powoduje że ciąża obumiera na tak wczesnym etapie. Ale.Ty nie martw się ponieważ u Ciebie beta jest dużo wyższa i mam nadzieję że zaskoczy dalej. Trzymam mocno kciuki żeby się udało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry