reklama

Bezwodzie i amnioinfuzja

Witam, w 15tyg ciazy blizniaczej u jednego dziecka pękł worek owodniowy i doszło do wycieku wod plodowych i malowodzia. Po przyjęciu na oddzial wdrożono antybiotykoterapię i czekano na wyniki posiewów, monitorowano crp i ruchy dzieci. Po 5 dniach w jednym z posiewów wyszły liczne bakterie e.coli, wdrożono antybiotykoterapie 10dniowa. Wody się dalej co jakiś czas sączyly. Crp przez cały czas leczenia spadało, serca dzieci silne i równe. W 17tyg na badaniach stwierdzono bezwodzie u jednego z bliźniąt. U drugiego nie ma oznak jakichkolwiek problemów. Plan jest taki że monitorują crp, usg, za ok 1.5tyg posiewy ponowne i wtedy będą znowu decyzję czy antybiotyk czy nie. Za wcześnie jest zebt ocenić stan zdrowia dziecka bez wod. Nie widać pęcherza, płuc itd. Wagowo i wzrostowo oboje dzieci łapie się bardzo ładnie w siatkach centylowych.
Czy ktoś był albo słyszał o podobnej sytuacji? Jestem w szpitalu o 3 stopniu referencyjnosci ale chciałabym zasięgnąć drugiej opinii. Przedstawiano mi opcje terminacji ciąży (niestety obu płodów), zagrożenia jeżeli wda się zakazenie, możliwe powikłania dla dziecka beż wod. Wiem że istnieje zabieg uzupelniania wod, który podobno w moim przypadku by się nie sprawdził. Nim podejmę jakąkolwiek decyzje chciałabym zasięgnąć drugiej opinii, można słyszał ktoś o szpitalu lub specjaliście którzy mogliby się wypowiedzieć.
 
reklama
W małopolsce od takich przypadków beznadziejnych mamy prof. Hurasa. Przyjmuje w centrum mama i pracuje w Krakowie w szpitalu uniwersyteckim.
Albo sprobowałabym się dostac do prof. Wielgosia w Warszawie, bo on też ewentualnie pokieruje do kogo dalej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry