reklama

Blagam pomocy! Bezsennosc 2 latka

xevxevx

Fanka BB :)
Dziewczyny blagam Was pomozcie mi bo to dziecko mnie wykonczy.
Mam corke ma 2 lata. Od roku mam z nia koszmar.
Budzi sie w nocy np o 1 i nie spi do 5. Takich akcji bylo mnostwo.
2 noce temu zasnela o 22 wstala o 3 i zanela o 7. Potem wstala o 10 i caly dzien bez minuty snu na sile uspilam ja o 12.
Dzisiaj wstala o 7 i jest 12 to dziecko dalej nie spi. Nie mam chwili bez niej. Zaraz bedzie 12 a ja nawet w nocy nie moge zaznac spokoju.
Probowalam wszystkiego, nie ulegania, kolysania, kolysanek, gasilam wszystko tak jak teraz a ona dalej sie wierci.
Przez brak snu i frustracje jestem wrecz agresywna. Nerwowa. Wszystko mnie wkurza wszystkim rzucam i boje sie kazdej kolejnej nocy.
Proborwalam nawet syropu z apteki sedalia w mych ilosciach ale nawwt to nic nie daje.
Blagam Was pomozcie mi bo to dziecko mnie juz wykancza. Mam serdecznie dosyc
Czasami spie tyle ile ona, wieczorem ja mam oczy na zapalki a ona jakby w ogole snu nie potrzebowala.
Blagam pomocy
 
reklama
Rozwiązanie
Dziewczyny blagam Was pomozcie mi bo to dziecko mnie wykonczy.
Mam corke ma 2 lata. Od roku mam z nia koszmar.
Budzi sie w nocy np o 1 i nie spi do 5. Takich akcji bylo mnostwo.
2 noce temu zasnela o 22 wstala o 3 i zanela o 7. Potem wstala o 10 i caly dzien bez minuty snu na sile uspilam ja o 12.
Dzisiaj wstala o 7 i jest 12 to dziecko dalej nie spi. Nie mam chwili bez niej. Zaraz bedzie 12 a ja nawet w nocy nie moge zaznac spokoju.
Probowalam wszystkiego, nie ulegania, kolysania, kolysanek, gasilam wszystko tak jak teraz a ona dalej sie wierci.
Przez brak snu i frustracje jestem wrecz agresywna. Nerwowa. Wszystko mnie wkurza wszystkim rzucam i boje sie kazdej kolejnej nocy.
Proborwalam nawet syropu z apteki sedalia w mych...
Hej a ma juz wszytskie zęby?
Dziewczyny blagam Was pomozcie mi bo to dziecko mnie wykonczy.
Mam corke ma 2 lata. Od roku mam z nia koszmar.
Budzi sie w nocy np o 1 i nie spi do 5. Takich akcji bylo mnostwo.
2 noce temu zasnela o 22 wstala o 3 i zanela o 7. Potem wstala o 10 i caly dzien bez minuty snu na sile uspilam ja o 12.
Dzisiaj wstala o 7 i jest 12 to dziecko dalej nie spi. Nie mam chwili bez niej. Zaraz bedzie 12 a ja nawet w nocy nie moge zaznac spokoju.
Probowalam wszystkiego, nie ulegania, kolysania, kolysanek, gasilam wszystko tak jak teraz a ona dalej sie wierci.
Przez brak snu i frustracje jestem wrecz agresywna. Nerwowa. Wszystko mnie wkurza wszystkim rzucam i boje sie kazdej kolejnej nocy.
Proborwalam nawet syropu z apteki sedalia w mych ilosciach ale nawwt to nic nie daje.
Blagam Was pomozcie mi bo to dziecko mnie juz wykancza. Mam serdecznie dosyc
Czasami spie tyle ile ona, wieczorem ja mam oczy na zapalki a ona jakby w ogole snu nie potrzebowala.
Blagam pomocy
 
Unmnie bylo to samo tylko ze budziła sie o 2 w nocy i nie spala do 7 a później szla spac to spala do 11 12 ale zaczelam jej dwac fenisil w kropelkach i idzie spac o 22 i spi do 8 9 rano sprob8j moze fenistil jej dac ro jest na alergie ale tez taki senny
Tak.
Ona jakby adhd miala. Czasami ziewa ale musi gdzie noga postukac, wstac polozyc sie, pokrecic. Tragedia ja juz nie daje rady ile mozna. To dziecko ma 2 lata!!! A chodzi spac pozbjej niz ja. Bmagam Was bo juz nie mam sil
 
Jeśli Cię to pocieszy, to miałam gorzej ;)
Syn PIERWSZĄ noc w całości przespał przed 3 urodzinami, a przez te prawie 3 lata takie akcje, jak Twoja Córka, miał CODZIENNIE.
DZIEŃ W DZIEŃ minimum 2-3 godziny w nocy bezsenne.
Próbowałam wszystkiego, syropków, melatoniny, wszelkich domowych sposobów - nic nie działało, a ja na złote rady "niech się w dzień zmęczy, będzie w nocy spać" reagowałam warczeniem i chęcią uduszenia.
Wstyd się przyznać, ale w chwilach załamania miałam nawet myśli samobójcze.
Syn się wiercił w łóżeczku, a ja w łazience wyłam do księżyca.
Nie było mowy o żadnym zabawianiu, wyciąganiu z łóżeczka, zero interakcji, a Młody i tak gadał sam ze sobą i przewalał się z boku na bok.
Wyglądałam jak zombie, do tego nie można było nigdzie w gości pojechać, no bo przecież nie będę ludziom bezsennej nocki fundować.

Jedyne, co mogę doradzić z perspektywy czasu, to nie dać spać rano do oporu.
Nie ma odsypiania do 12, budź ją o 7-8, za rok pójdzie do przedszkola, to niech się już przyzwyczaja :D
Jak będzie senna w dzień - odwróć uwagę czymś innym, żeby nie spała, bo na przykład mojemu synowi wystarczy DOSŁOWNIE 5 MINUT drzemki i baterie naładowane na 100%...
Dodatkowo możesz spokojnie spróbować melatoniny, 1mg na noc, zobaczysz, czy będzie po tym lepiej.

Trzymam kciuki, żeby ten koszmar się u Ciebie skończył!
Ja po prawie 3 latach przespanych nocy nadal mam ścisk żołądka i wstrzymuję oddech, jak Młody zaczyna mruczeć przez sen, bo boję się pobudki ;)
 
reklama
Rytmu dnia uczy się dziecko od niemowlaka, gdy rodzice ominął ten moment to niestety takie są tego skutki.

Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura.
Córka ma prawie 10 lat i od tego czasu mamy utarty stały schemat dnia, pory snu, kąpieli, posiłków i pobudek były pilnowane tak restrykcyjnie, że nie raz się z nas nabijano (dobra, wiadomo, teraz już Córka ma więcej luzu w tej kwestii).
Przesypiała całe noce niemalże od urodzenia.
Syn ma prawie 6 lat i przez cały ten czas na palcach dłoni zliczę dni, kiedy wieczorne rytuały były zaburzone (późniejsze pójście spać), a mimo to przez pierwsze niespełna 3 lata nie przespał ANI JEDNEJ NOCY.

Owszem, rytm dnia jest bardzo ważny, ale to nie jest gwarancja przespanych nocy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry