Czasem jest tak, że szyjka nagle się skróci, a potem stoi do końca w miejscu. Ja tak miałam w 2 ciazach [emoji6] czasem taka nasza uroda dziewczyny.
A na końcu przy porodzie wredna małpa nie chce puscic[emoji23]
Pamiętajcie też że macica naturalnie ćwiczy-skurcze braxtona-hiksa itp... Nie każde napięcie brzucha skraca szyjke. Skracaja ja bolesne skurcze które ciągną od góry do dołu tych się trzeba bac...
Uklucia w szyjce - też miałam, czasem się zdarza że dzidzia ucisnie na jakis nerw, wiśnie nie tam gdzie trzeba główkę, rękę itp
No.... Więc nie każde napięcie brzuszka czy uklucie w pochwie znaczy najgorsze, że coś się dzieje.
Wywód pisany na moich doświadczeniach!!!!! - choć pamiętam jak ja też lekko panikowalam jak się coś dzialo[emoji39] więc idealnie was rozumiem...
U mnie np gdybym chciała 3 dziecko to wiem, że będę miała te same problemy co przy poprzednich ciazach, ale też wiem że szyjka zatrzyma mi się na mniej więcej 1,5 cm, a na końcu nie będzie chciała wspolpracowac[emoji23]