rozumiem i tego nie wykluczam. Bo jak wiadomo miesiączka cxasto przychodzi kiedy chce. Zasugerowalam się tym że planowo (spodziewana ) data mojej miesiączki to 15 marca a testy pozytywne mam od 6 marca i tak napisalam. Nie twierdzę że doszło do zapłodnienia i zagniezdzenia w ten sam dzień. Rozumiem że są jakieś reguły i zasady i nie mówię że ja jako jedyna mam 3dni po stosunku pozytywny wynik. Moje cykle są średnio 30 dniowe od 5 lat najkrotrzy trwał 28 dni. Czekam na miesiączkę 15 i tak napisałam że ó dni przed tym terminem miałam pozytywny test. Czy to znaczy że 15 ona miałabyś na milion procent? Tego nie wiem to już pytanie do samej miesiączki

i rozumiem że od dnia owulacji średnio za 14 dni przychodzi okres. Na innym wątku dziewczyna mnie zaatakowała bo napisałam że 9 dni przed okresem mam pozytywny test no ale tak soe tego okresu spodziewałam tak jak większość dziewczyn mniej więcej z obserwacji siebie jest w stanie oszacować swoją miesiączkę i nikt ich nie oskarża że przyszła ona wcześniej albo pozniej...