Witaj
Ja tez jak widzę małe cieci albo ciężarne to czuję się rozchwiana ale u mnie to chyba nie zazdrość tylko pustka.. Masz rację trzeba zamknąć stary rozdział.. Wyplakac się trzeba ale zamykanie się w swoim świecie chyba nic dobrego nie da.. Pamiętać będziemy do końca życia ale wierzę że to nienarodzonego dzieciątko gdzieś tam jest i patrzy na nas i na pewno nie chciałoby żeby ich mama płakała cały czas bo żadne dziecko nie lubi jak mama płaczę... Mnie najbardziej dotyka kiedy widzę rodziny w których jest alkoholizm i inne przypadłości i tacy rodzice mają dzieci gromadami dzieci same się wychowują i nie mają praktycznie żadnej stabilizacji i takie osoby strata nie dotyka a rodzice którzy pragną dziecka i wszystko by dali żeby mieć i dobrze wychować to mają problemy i to jest dla mnie niezrozumiałe ale życie jest niesprawiedliwe i nic nie poradzimy... Najważniejsze to ujrzeć światełko w tunelu podnieść się i starać się żyć dalej... Trzymam kciuki żeby maleństwo się pojawilo