Od jakiegos 25 tyg ciazy mam bole w kroczu, ktore rozciagaja sie wzdluz wewnterznej strony ud. Poczatkowo to nie bylo tak uciazliwe, ale teraz gdy jestem w 29 tygodniu bol jest tak przeszywajacy ze zapiera mi dech i nie jestem wstanie wykrztusic z siebie slowa :-(
Najlepiej jest gdy siedze i sie nie ruszam. Gorzej jak chce wstac, przewrocic sie na , bok a nawet chwilke pospacerowac.
Wstanie z lozka to podejmowanie licznych prob ze lzami w oczach a jak juz mi sie uda wstac to bol w kroczu, udach i w podbrzuszku jest tak ogromny ze musze podtrzymywac sie sciany i dopiero po jakis 5min zmagania sie z bolem moge zrobic pierwszy KACZY kroczek, no i tak kaczo, maly kroczkami chodze caly dzien, bo mnie caly czas okropnie boli.
Powiedzcie mi czy mialyscie cos takiego, co na to wasz lekarz, czytalam ze robi sie jakies badania na wielkosc rozejscia (na czym one polegaja) i w zaleznoci od tego lekarz ma zadecydowac jak skonczy sie ciaza.
Pomozcie pliiiss