reklama

Brak pomocy ze strony męża

reklama
Czas na poważną rozmowę z mężem.
Mam dwójkę dzieci. Mąż nigdy nie wstawał do nich w nocy bo rano szedł do pracy z resztą za mnie by ich nie nakarmił, a poza tym ja odsypialam w dzień razem z dzieckiem. Syn ma 4 lata i tata się nim zajmuje rano i odprowadza do przedszkola. Do tego robi zakupy, wynosi śmieci , po pracy ma chwilę zabawy z dziećmi. Tata kapie i usypia też synka. Ja zajmuję się 8 miesięczną córką. Weekend tata spędza więcej czasu z dziećmi bym ją mogła zajac się innymi obowiązkami i miała też czas dla siebie. Tak to mniej więcej u nas wygląda. Mieszkamy za granicą i jesteśmy zdani na siebie , więc podział obowiązków musi być bo nie dałabym rady sama prowadzić domu i zajmować się dziećmi 🤷
 
Nie wiem jakim typem człowieka jest mąż i co do niego bardziej przemówi, ale jest kilka sposobów, aby mu pokazać jak ciężka psychicznie jest opieka nad dzieckiem.
Możesz go zostawić w domu na cały dzień z córką i powiedziec , że musisz jechać pomoc chorej mamie zobaczymy jak on sobie poradzi nad samą opieką już pomijać sprzątanie, pranie i gotowanie.
Możesz też zaprzestać na kilka dni tych czynności i powiedzieć mężowi , że nie jesteś w stanie robić wszystkiego sama i albo ci pomoże, albo nie zje obiadu lub będzie chodził w pomiętych ciuchach bo nie masz jak ich prasować. Lub też zakomunikować , że skoro on Ci nie pomaga to dajesz dziecko do żłobka na pół dnia , chociaż do południa aby mieć chwilę czasu na inne obowiązki.
 
Nie mogę zostawić córci, bo karmię ja piersią.
Chciałam ki3dys przestać gotować i sprzątać ale przecież dziecko musi jeść, ja też, więc i dla niego zrobię. Żyć w bałaganie też nie chce że w,błędy na córkę. Dodam, że mam problemy z kręgosłupem, bard,o mnie boli.
 
A jak jest np u Was że spotkaniami ze znajomymi lub z rodziną. Gdy jestem gdzieś lub ktoś u nas, ja nie siadam ani na chwilkę, ciągle muszę zajmować się Mała. Mąż ma chwilę relaksu A ja nigdy. Są kłótnie które nic nie dają. Pytam czy ha mam chwilę dla siebie i dlaczego nie mogę chwilę powiedzieć to nic nie mówi.
 
No widzisz wszystko zależy od charakteru, bo ja zostawiła bym córkę i dała jej mleko z butelki, obiad ugotowalabym tylko dla dziecka , ja sama zjadłabym byle co , fakt w bałaganie bym nie siedziała to tu się zgadzamy.
Jeśli chodzi o imprezy to ja wszystko przygotowuje sama bo lubię i nie ukrywam odpoczywam od dzieci wtedy. Kiedy są już goście to raczej oboje się zajmujemy dziećmi z resztą goście również się bawią z dziećmi no i kiedy widzą potrzebę pomagają 🙂
 
Dodam tylko ,żeby nie było tak kolorowo mój mąż to góral, nauczony był , że kobita z dziećmi w domu on ma zarabiać , sama go naprostowalam nie było to łatwe , ale się udało 🙂
 
To gratuluję, mój mąż zawsze uwielbiał dzieci, bawił się z nimi, biegał itp A teraz z córcia nie chce. Nie wątpię, że ja kocha tylko jemu się nie chce. Nie mówiąc już o tym, żeby pomyśleć o tym żeby zrobić coś przy Małej, chyba że po tym jak się nagadam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry