• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Brak zarodka

Cześć Dziewczyny.
Byłam w środę u gina. W usg widoczny pęcherzyk, ale brak zarodka, nie daje mi za dużych szans... Generalnie to zakomunikował mi to w taki sposób, że od 2 dni ryczę.
Ostatnia @ 20 lipca. Cykle miałam nieregularne w ostatnim roku, ale większość z nich 26 dni. Pozytywny test wyszedł mi dopiero 20 dni po owulacji. Robiłam 4 dni wcześniej i nic. HCG rośnie, ale położna twierdzi, że za wolno i skoro doktor nie widział zarodka to pewnie kolejne usg to potwierdzi.
22.08 - 432
29.08 - 4267
03.09 - 9490
09.09 - 16163
13.09 - 22080
W środę na wizycie wg ostatniej @ był 7 tydz i 4 dzień i doktor stwierdził, że obraz jest nieprawidłowy i ciąża prawdopodobnie nie rozwija się prawidłowo.
To moja pierwsza ciąża, wiem że nerwy raczej mi nie pomogą, ale nie umiem się uspokoić od środy, chociaż wiem, że ciąża jest młodsza niż to wynika z OM.
Niech któraś mnie pocieszy, bo zwariuję do kolejnej wizyty
 
reklama
Biedna, też trafiłam na takiego dziada.
Koniecznie zmień lekarza. Dobór słów i tonu jest bardzo ważny w takich sytuacjach.
Napisz proszę, co było na obrazie usg.
Niestety, w 7tc powinien być już zarodek.
Beta hcg, żeby było miarodajne, najlepiej zrobić w odstępie 48h. Chociaż najlepiej zrobić USG.
Trzymam mocno kciuki za Ciebie.
 
Biedna, też trafiłam na takiego dziada.
Koniecznie zmień lekarza. Dobór słów i tonu jest bardzo ważny w takich sytuacjach.
Napisz proszę, co było na obrazie usg.
Niestety, w 7tc powinien być już zarodek.
Beta hcg, żeby było miarodajne, najlepiej zrobić w odstępie 48h. Chociaż najlepiej zrobić USG.
Trzymam mocno kciuki za Ciebie.
Na obrazie USG to nie bardzo wiem co było... widziałam pęcherzyk I tyle. Tak jak wcześniej sobie doktor ze mną żartował tak włożył usg i od razu mnie zapytał czy ktoś bliski ze mną przyjechał... Resztę wizyty pamietam jak przez mgłę. Zdjęcia nie dostałam. Tylko cały czas powtarzał, że obraz jest błędny, bo zarodka nie widać.
 
Na obrazie USG to nie bardzo wiem co było... widziałam pęcherzyk I tyle. Tak jak wcześniej sobie doktor ze mną żartował tak włożył usg i od razu mnie zapytał czy ktoś bliski ze mną przyjechał... Resztę wizyty pamietam jak przez mgłę. Zdjęcia nie dostałam. Tylko cały czas powtarzał, że obraz jest błędny, bo zarodka nie widać.
Kurcze, to jednak dr fajnie się zachowal! Powiedział, co widział. Nie może Cię oszukiwać. Pytanie, czy był pęcherzyk ciążowy z żółtkowym. To ważne. No nic, musisz czekać do kolejnej wizyty.
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry