Kropecka - napwno Cie kocha...
Abryz - buhahaha.. świetne, uśmiałam sie do lez...
Nie będę Was dołować, ja wchodziłam w swoje jeansy odrazu po wyjściu ze szpitala...
ale była to raczej dla mnie miła niespodzianka, bo pamietam jak mówiłam osobistemu że jak mi przywiezie do szpitala jakieś ciuchy sprzed ciązy "szzczupłe" to wyjdzie z siekierą w plecach..
a potem sama dzwoniłam zeby przywoził mi te "chude"
Ale i tak musze zrobić zakupy, bo jak byłam w 8 miesiacu ciąży to wszystkie szczupłe spodnie zapakowałam w wór i oddałam kuzynkom twierdząc ze sie w nie po porodzie nie zmieszcze i nie bede sie stresować, a teraz by mi sie jednak przydały... haha
Chrzciny juz w niedizele, a ja wciaz bez ciucha dla Antka i siebie, nie mam butów, a osobisty garnituru. Jeszcze do spowiedzi...
kiedy ja to wszystko zrobię???? :

:

:
