Dzien dobry:-)
No i bylismy wczoraj z Boryskiem na szczepieniu, wazy 8300gr i mierzy 74cm. Przystojniacha mi rosnie...heheh. Przy okazji zapytałam o tę dawkę przypominającą dla 5-cio latków no i u Nas te szczepienia przewidziane na październik. Przynajmniej coś już wiem, podobno bedą dzwonic:-)
Z gorszych wieści. Weronika w niedziele plakala z powodu bólu uszka i z tego ,że nie slyszy. T pojechal do lekarza, okazalo sie ze migdałki już powiekszone. Na ból uszka nurofen, kropelki i na gardlo eurespal. Ból przeszedł, a córcia jak nie słyszy tak nie słyszy, no więc zarejestrowaliśmy ją do laryngologa. Okazało się ,że ma ostre zapalenie ucha. Na szczeście nie ma temperatury i ucho nie boli. Mam nadzieje ze szybko przejdzie, bo musimy do niej prawie krzyczec, a jak chce baje ogladac to telewizor ryczy, ze niedługo to i ja ogłuchnę:-). Oczywiście Weronika załaman faktem ,że za tydzien z basenu nici...
Dzisiaj zapowiada się piękny jesienny dzionek, więc w planie sapcerek w czasie gdy Wercia będzie na lekcji tańca:-). Potem ją odbierzemy i bedziemy spacerowac dalej ;-)
Pozdrowionka:-)