anwaryl- witaj
to i ja doloze swoje 3 grosze
porod mialam wywolywany bo mialam bialko w moczu i wysokie cisnienie , a tetno maluszka bylo skaczace, wiec wywolywali w ostatnim dniu 37 tygodnia

co do skracajacej sie szyjki i rozwarcia to ja 3 tygodnie chodzila z 2 cm i skrocona sporo szyjka, hehehe i w kazdej chwili mialam rodzic, hehehe a i tak musieli wywolywac wiec roznie bywa
u mnie bylo tak, o 8 przyjechalam na ktg bo bylam umowiona ze swoim ginem (pracowal w 2 ) nie podobalo mu sie tetno dziecka, zlecil mi badanie moczu, w laboratorium w spzitalu wyniki przyszly w ciagu 1h, ktora spedzilismy w uroczym heheheh bufecie- jak przyszlismy gin mial wyniki, i podlaczyl mnei do ktg znowu, w tym czasie pogadal sobie z mezem jak sie dowiedzialam potem i ustalili ze bede dzis rodzic ;D ;D ;D heheh
bardzo smieszne mozna by rzecz
no i trafilam na porodowke na 1 pietrze, bo tam mial dyzur moj gin, nie mialam swojej poloznej,
trafilam na porodowke o 12, od razu ktg i oksytocyna, caly czas bylam pod ktg bo dziecku troche tetno swirowalo i nie chcieli mnei za bardzo odpiac
okolo 17 uslyszalam ze to ostatnia partia oksytocyny i ze jak w ciagu godziny sie nei ruszy to mnei odlaczaja bo nei moge dluzej lezec
i w ciagu chwili odeszly mi wody,
i akcja przybrala na tempie
polozna mnie pocieszyla ze teraz to do rana juz urodze
okolo 19 okazalo sie ze to juz calkiem niedlugo, a nie rano
musialam poczekac na gina, hehehe, bo mial cesarke, heheh to tez wiem od meza , hehehe
o 20.55 matysia byla juz z nami
ale mi elaborat wyszedl,
sale wzielam dwojke, bo jedynki byly zajete , a czegos takiego jak rezerwacja nie ma ;D
mi tam bylo git, lezalam z bardzo sympatyczna laska,
gadalysmy sporo
i bylo milo
i tyle nastepne dni nei byly mile, ale to z innych powodow,
po wypisaniu ze szpitala trafilam z mala na patologie nowordka no al eto jzu calkiem inna historia ;D