Dziekuje Wam za mile słowa. Faktycznie takie dzieciatka to cukiereczki. Niestety jestem troche spanikowana. Karmie ja co dwie godzinki, ale niestety ona nie chce sie budzic. Juz nawet przy przewijaniu sie nie budzi. Mysle, ze zaczne ja karmic co 3 godziny, moze wtedy bedzie jadla wiecej. Zanika mi tez pokarm, bede zmuszona dokarmiac ja sztucznie. Ropieja jej oczka. Dosteje gentomecyne w kropelkach. Tak wiec jak same wiecie na poczatku sa tego rodzaju problemy i nerwowka bo wprawa mala. Mam do Was prosbe, moze macie dobrego pediatrę. Chcialabym zeby ja obejrzal, bo nie chce isc z nia do przychodni. Poza tym nie wybralam jeszcze Przychodni Dzieciecej, bo naprawde nie wiem gdzie. Moze wiec mi ulatwicie wybor Przychodni. Bede ogromnie wdzieczna. Wiem, że Wasze problemy sa teraz juz innego rodzaju, ale pozwolcie, ze bede sie Was radzila w wielu sprawach zwiazanych z wychowaniem corci. Dzieki wielkie za pomoc.
Do Arabelli: porozmawiam z moim mezem ;D