reklama

Był sobie smutek...

reklama
ja jak przyjechałam z mega bólem tez usłyszałam że "takie skurcze do porodu nie prowadzą", dzidziuś miał 200puls........

a obok mnie wtedy wpadła dosłownie dziewczyna i mówi, że ona już rodzi, a te oczywiście tak samo, dokumenty, mąż za drzwi, dziewczyna mówi, ze czuje dziecko, a ona nic!!!! więc ona na podłogę na czworaja i prze, wydarły się na nia, że co ona tu urodzi, tylko mój gin do niej podszedł, powiedział jak oddychać, urodziła w 5 minut! ciekawe co by się mogło stac, jakby pielęgniary nie słuchały lekarza!

A tu masakra!!! zabiłabym te baby od papierów!
 
Nosz kur! mialam tu nie wchodzic, co mnie podkusilo :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Ale sie teraz wscieklam !!!!!!!!!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Co za debilne baby pracuja w tych szpitalach no!!!!!!!!
 
A nasze Święta oropne.....zmarł dziś rano mojej mamy brat, 57lat.... jesteśmy wszyscy jak we śnie....
nie umiem sie pozbierać w taki Dzień, kazdy dzwoni, pisze, żeyczy wesołych Świąt.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry