Hej dziewczyny!!!!Jestem tu nowa - w sierpniu ślubuję (nareszcie) potem odrazu chcę mieć dziecko (mój partner się waha ale przekonuję go, że to dobre wyjście). Jesteśmy razem już 6 lat. Miałam takie same problemy jak wy - szybciej dojrzałam do małżeństwa niż mój TŻ (jakieś 3 lata temu) ale pamiętam, że im bardziej go naciskałam tym bardziej się chował w sobie i wycofywał - dobrze wam radzę - nie róbcie tego zatem! Takie rozmowy tzw. "szczere rozmowy" które polegają na tym, ze my się żalimy a facet z reguły siedzi i się nie odzywa można przeprowadzić raz góra dwa w roku

częściej dają odwrotny skutek... wierzcie mi!
Zosiek88, bardzo mnie poruszył Twój post
Cannella U mnie jest to samo. Jeśli w ciągu 2 lat się nie określi (zero oświadczyn, tematów o przyszłości) to koniec naszego związku.
Jak możesz tak pisać? Przecież go kochasz a szantaż w niczym Ci nie pomoże. Jak mu tak powiesz to wierz mi lub nie odsuniesz Go od siebie. Zresztą dwa lata to kupa czasu - faceci dojrzewają nagle

ustalanie konkretnego terminu nie jest dobrym rozwiązaniem.
Bo moim zdaniem po 6 latach chodzenia powinniśmy pójść na przód...
zgadzam się z tym absolutnie!!!! więc poczekaj chociaż do 5,5

najbardziej się chyba wkurzę jak okaże się,że on po tych 2 latach się nie zdecyduje..
dlaczego? jeśli nie jest ciebie wart... kochana jesteście razem 4 lata chyba czujecie czy to na zawsze czy nie? jeśli nie to naprawdę nie warto planować dzieciaka. Ja bardzo chcę mieć dziecko od 3 lat. Na maksa - myśle o tym bardzo często. Ale równie często myślę o tym, jak to by było okropnie dla niego gdybyśmy się rozeszli. miłość musi być na 100000% na zawsze - zanim powstanie mały człowiek.
bo miałam całkiem sporo możliwości bycia z kimś innym, z kim może spędziłabym resztę życia,ale wybrałam jego...a on za to tak mi się odpłaca...
tego zupełnie nie rozumiem. dla mnie brzmi okropnie... przepraszam, że tak piszę ale jak możesz tak myśleć? to że go wybrałaś to twoja decyzja, twoja miłość i uczucie - nie możesz za nie wymagać odpłacania się. Związek to nie biznes - ja tobie to a ty mi tamto. nasze uczucia muszą byc
bezinteresowne!!!!
dziś chce z nim porozmawiać ostatni raz..na poważnie o tym wszystkim..zobaczymy jak się sprawy potoczą..
radzę ci zosiek nie stawiaj wszytskiego na jedną kartę! wiem co czujesz wiem jak jesteś zdesperowana... wiem - sama tak miałam. Najlepiej powiedz mu co czujesz i dlaczego. Czemu chcesz z nim być i o tym jak bardzo go kochasz jaki jest wspaniały ze chcesz byc przy jego boku do konca wtedy chetniej sie otworzy i powie czemu nie chce się wiazac. faceci czesto boja sie ze nie zapewnią rodzinie dobrego, bogatego zycia moze on tez tak ma
?
Życzę wam dziewczyny więcej cierpliwości- nasi Panowie nie są niestety tacy jak my
nie mają takich potrzeb. Mam nadzieję, że szybko je poczują
))))))
pozdraiwam B.