reklama

chrzest, chrzestni....

reklama
Podjelismy decyzje ze ochrzcimy Martyne prawdopodobnie po Wielkanocy albo nawet w wakacje. Teraz jest zimno i nieprzyjemnie i bedzie to dla nas tylko meka (zwlaszcza dla mnie bo jakos nie czuje tej uroczystosci...).
 
kasia ja tez nie czuje tej uroczystosci:tak:i dlatego odwlekam jak tylko sie da ale chyba tak jak wy na wielkanoc a raczej na roczek Emilki:tak:ochrzcimy w hitlerowie bo nie robia z tej uroczystosci cyrku,szybko,bez glupich formalnosci,pytan dlaczego nie mamy koscielnego itd
 
i jak tam sie spisuja rodzice chrzestni waszych dzieciaczkow?
ja jestem zadowlona :tak: pomimo ze sa od nas daleko to bardzo kochaja Nikodemka, i zawsze sie o niego pytaja a jak jestesmy w pl to poprostu sa nim zachwyceni.:-)
ciesze sie bo nieraz tak jest ze chrzestni sa tylko na papierku a tak naprawde nie interesuja sie dzieckiem
 
niczka nasze male diablatko tez jeszcze nie ochrzczone:tak:ale juz papiery w kosciele oddane ,chrzesni zatwierdzeni i data tez juz jest 21.09 w Niemczech w polskim kosciele:tak:skromnie moja siorka i brat M tylko beda:tak:
sami moja siorka jak narazie nieoficjalnie chrzestna jest ale Emilcie wprost uwielbia zreszta jak cala rodzinka i znajomi:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry