reklama

chusty

to czy będziemy umiały dobrze wiązać chustę to chyba normalne obawy i wszyscy na początku mają takie wątpliwości. Ale wszyscy użytkownicy piszą, że to wcale nie było trudne, zaufajmy im:) Na pewno trzeba sobie wcześniej poćwiczyć z samą chustą albo nawet lalką. Kilka razy przetestujemy wiązanie i będzie dobrze!
Forever jasne, bliski wypad do sklepu pod domem jak najbardziej z chustą. ALe ja tego nie zaliczam do spacerów:)
 
reklama
Forever jasne, bliski wypad do sklepu pod domem jak najbardziej z chustą. ALe ja tego nie zaliczam do spacerów:)
Słusznie. :-) Myślę, że ważne jest dla chustowania, że rodzimy późną wiosną, choć moja koleżanka listopadówka miała, ale oni po domu - całkiem sporym - jej używali. Tak czy inaczej pomysł noszenia dziecka przy sobie b. mi odpowiada.
 
Niestety co do tych chust to niestety same nie poradzicie sobie z zawiązaniem takiej chusty.Musi być wtedy któs w domu kto wam taką chustę zawiąże.Tak mówiły moje znajome które miały chusty.Z resztą widziałam raz bebeczkę która w sklepie chodziła z dzidzkiem w chuście a wychodząc mąż ją rozplątywał bo musiała płaszcz na siebie założyć i dziecko ubrać i pomagał jej to wiązać...w życiu kobieta sama nie jest w stanie sobie tego zawiązać moim zdaniem.
 
katamisz to zależy od wiązania chusty, jakie wybierzesz. Ich jest bardzo wiele Ja czytałam dużo wypowiedzi chustowych mam i żadna nie miała problemów z wiązaniem. Widziałam też jak koleżanka się zawiązywała. To naprawdę moment i świetnie radziła sobie sama.
 
traschka :zawstydzona/y:
Jeśli tak to zwracam honor :-)
Być może jest to kwestia opracowania techniki wiązania.Nie znam się na tym i nie mam z tym żadnego doświadczenia.Mam dwie znajome "chustowe mamy" ale u nich na chwilę takie zastosowanie miało sens-dziecko jak jest ciężkie to za bardzo obciąża kręgosłup.A wydatek jest spory jak na 3-4 miesiące np.:zawstydzona/y:Oczywiście zależy od funduszy jak kogoś stać to rzecz jasna może sobie na to pozwolić ja na dzień dzisiejszy nie pozwoliłabym sobie na taki wydatek.
 
Katamisz - ja obserwuję na Allegro aukcje z paroma "moimi" chustami - koleżance się niestety zniszczyła jej - i myślę za kilkadziesiąt złotych kupić. No i zawsze można dopisać do listy prezentów :tak:
 
Podobaja mi sie te chusty, ale tez mam obawy co do wiazania, z moich znajomych zadna tego nie uzywala, wiec obawiam sie , ze nie mialby mnie kto tego nawet nauczyc. W sklepie moze by to raz pokazali i dali instrukcje, ale pozniej mogloby byc ciezko. Z mloda uzywalam kilka miesiecy nosidelka (kupilam dopiero w 3 miesiacu), bylo bardzo wygodne, ale miala takie glupie wiszace szelki. Teraz mam nowe od Chicco, jest tam fajna odpinana pileuszka "plujka", ciekawa jestem jak to jest z chustami, czy mozna tam cos dziecku pod buzie podkladac, czy trzeba prac po kazdym opluciu czy ulaniu.
 
traschka :zawstydzona/y:
Jeśli tak to zwracam honor :-)
Być może jest to kwestia opracowania techniki wiązania.Nie znam się na tym i nie mam z tym żadnego doświadczenia.Mam dwie znajome "chustowe mamy" ale u nich na chwilę takie zastosowanie miało sens-dziecko jak jest ciężkie to za bardzo obciąża kręgosłup.A wydatek jest spory jak na 3-4 miesiące np.:zawstydzona/y:Oczywiście zależy od funduszy jak kogoś stać to rzecz jasna może sobie na to pozwolić ja na dzień dzisiejszy nie pozwoliłabym sobie na taki wydatek.

Rozmawiałąm z mężem i mamy podobne przemyślenia. Po pierwsze - mój kręgosłup i kolana, które nie znoszą obciążenia [pisałam chyba, że miałam z nimi problemy - rok temu pół roku zwolnienia :/] - no i cena - liczymy się teraz z każdym groszem i K. w końcu stwierdził, że szkoda kasy. A na takie prezenty nie mamy co liczyć :-p
 
reklama
Larvunia - zerknij na tą chustę do której link wstawiłam - ja chcę taką bo widziałam jak ją używa koleżanka, ale oczywiście nie za 200 zł - niestety bawełniane na promocji za 99 zł już się skończyły. To nie jest typowy prostokątny kawałek materiału tylko taki marszczony z paskiem - po prostu odpowiednio zakładasz i tyle. Ja na Allegro wynalazłam kilka aukcji z nimi nawet od kilku złotych ceny wywoławczej, część osób dodaje instrukcję użytkowania - nie każda kolorystyka mi się podoba no i napewno z uwagi na porę roku, sztruksowa odpada.
Myślę, że chustę można spokojnie prać, a nosidełko też będę miała, ale to zdecydowanie dla starszego dziecka - noworodka bym za nic w takie cudzo nie wsadziła.
Ja - Zołza - no faktycznie przy Twoich problemach z kręgosłupem to powinnaś się oszczędzać - i tak będzie dostatecznie obciążony przy noszeniu, kąpieli, przewijaniu, karmieniu itp.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry