Moim zdaniem masz chwilową zachciankę, podyktowaną jakimś bodźcem, najpewniej poziomem hormonów. Obgadałabym to z psychologiem.
Z Twojego głównego postu wychodzi obraz jeszcze bardzo młodej mentalnie dziewczyny, gdzie gdzieś tam wierzysz, że to czy umiesz robić kopytka, czy gubisz klucze to jest wielki wyznacznik gotowości do bycia matką.
Daruj, to fajny czas w życiu na spotkania ze znajomymi, imprezy - niekoniecznie na dumanie jak tu KIEDYŚ (bo sama mówisz, za 3-4 lata) będziesz mamusią. Po co?