Emilek- Ty na pewno czujesz najlepiej i powinnas zrobic to co Ci intuicja podpowiada. Jezeli wizyta u kolejnych lekarzy ma powodowac jeszcze wiekszy stres to rzeczywiscie moze nie ma sensu sie w to "bawic" skoro juz po jutrze bedziesz badana znowu! Na pewno ruchy maluchow musisz obserwowac i jak cos to na IP. A nie masz poloznej zalatwionej ktora by Cie mogla odwiedzac? Do mnie od poniedzialku bedzie przychodzic (na NFZ kazdej ciezarnej sie nalezy przed i po porodzie) i wiem ze kazda ma taki aparat badajacy tetno dzieci. U mnie bedzie w innym celu- zamiast szkoly rodzenia, ale jakby Ci sie udalo zalatwic to bys moze troszke spokojniejsza byla?
Wojtus ma jakie 1200g. Asieńka miała niestety poważny krysyz we wtorek koło 15 ponieważ w ciagu 1h zapotrzebowanie na tlen wzrosło z 45% na 90% ale lekarze opanowali sytuację i jest coraz lepiej. Wojtusia mają probowac jutro odlaczyc od respiratora wiec mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej, 
, szkoda tylko, że do Ciebie się coś przyplątało. Mam nadzieję, że to nic poważnego.