annte, ja moge odpowiedziec na Twoje pytanie na wlasnym przykladzie. Szpital mialam wybrany od samego poczatku, w swojej miejscowosci, bo nie chcialam nigdzie jezdzic a poza tym mamy dobry, nowy oddzial neonatologiczny z super personelem. Moj lekarz rowniez nie pracowal w zadnym szpitalu. Prowadzil po prostu moja ciaze i na cale szczescie wszystko bylo w porzadku. Jak pytalam o porod to mowil, ze w 38 tyg skieruje mnie do szpitala i tam zobacza. Pewnie donosilabym do tego czasu, ale postanowilam udac sie do innego lekarza, tym razem ordynatora oddzialu gin - pol i on od razu skierowal mnie do szpitala, bo wiedzial, ze nie ma na co czekac. W szpitalu w koncu zrobili mi ktg i widzialam, ze synek ma slabsze tetno niz siostra. Podali mi sterydy i dwa dni pozniej zrobili mi cc. Synek po porodzie mial malo dzwieczne tony serca, slabo oddychal, szybko sie wyziebial i lezal w inkubatorze dwie doby.
Dzisiaj wiem, ze zrobilam dobrze idac do innego lekarza. Moge dziekowac moim rodzica, ze naciskali na mnie zeby do niego isc. Gdybym posluchala swojego lekarza to dzisiaj mogloby nie byc ze mna mojego synka. Bardzo sie ciesze, ze wzielam sprawy w swoje rece. Gdybym miaa jeszcze raz wybierac lekarza to na pewno zdecydowalabym sie na tego, ktory zrobil mi ciecie.