reklama

Ciąża na studiach

cześć, no ja byłam w takiej sytuacji byłam na pierwszym roku studiów jak zaszłam w ciąże, póki junior był w brzuszku było ok., ale jak wylazł na zewnątrz musiałam zrezygnować z nauki bo nie dawałam rady, niestety młoda mama z małym dzieckiem nie jest w stanie uczyć się pracowac i wychowywac dziecko, chociaż pewnie sa wyjatki...
 
reklama
Cześć Kobietki,
jestem na drugim roku studiów zaocznych, termin porodu wypada mi w samej sesji zimowej... Przyznam sie szczerze, ze nie wiem jak to będzie...
Staram się nauczyc wszystkiego, żeby zaliczyć w terminach "0", ale czy mi sie uda??
 
Hej dziewczyny. Ja jestem na III roku licencjata. Termin mam w czerwcu. Sama narazie nie wiem jak sie to wszystko rozwiąże-narazie sie nie martwie-mam nadzieje,ze zimowa sesje zalicze. A co do letniej to jak nic sie nie da zrobic to przeloże egzaminy i obrone na wrzesień. Staram się być dobrej myśli. Wy też bądźcie...
 
Ja jestem na IV roku. O ciąży dowiedziałam się przed samym wyjazdem na praktyki terenowe (studiuję geografię) w Zakopcu. Jak tylko wykładowcy dowiedzieli się o ciąży, od razu było inne traktowanie :-) Nie pozwalali mi za dużo chodzić, nie mogłam się przemęczać, co chwila pytali na szlaku jak się czuję :-) Teraz na uczelni też jest podobnie. Wszyscy co chwila pytają jak się czuję. Dziewczyny wypytują o dzidzię. Ostatnio nawet wykładowca na wykładzie zaczął temat o pieluchach butelkach i smoczkach :-D Dzidzia urodzi się akurat przed sesją letnią ale damy radę :happy2: Później będziemy mieć całe wakacje dla siebie, a na V roku jest już tak mało zajęć, że da się to wszystko poukładać.
 
Ojj jak dobrze was poczytać i wiedzieć że dajecie/ dałyście radę :)
Ja jestem na drugim roku studiów dziennych, termin mam na sierpień, więc akurat sesja w czerwcu a potem słodkie oczekiwanie :) myślę że i w październiku bez problemów powinnam powrócić na uczelnię... oby nie było dużo zajęć. Trochę obawiam się reakcji otoczenia uczelnianego, nie wiem, to chyba dlatego że sytuacja nowa nieznana... ale wierzę że będzie wszystko dobrze.
 
Ostatnia edycja:
krystynka88, pewnie ze miala,m, kilka postow wczesniej opisywalam swoja sytuacje, na I roku studiow dziennych urodzilam synka, a na IV dziennych blizniaki ;), i do konca sie dalo na dziennych przetrwac ;) !! ;)
 
ali_84 - dzielna z Ciebie dziewczyna... Ale fajnie miec blizniaki, co?? Daja pewnie popalic;o)
Sama jestem z blizniakow i rodzina zawsze miala z nami wesolo... szczegolnie starsza siostra;o)
 
reklama
pewnie ze fajnie!! ;), tylko wiesz jeszcze jakas dziewczynka by sie przydala hehe ;), bo jak na razie w domu sami faceci ;), ale masz racje jest wesolo i ruch jak w rzymie!! ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry