reklama

Ciąża po 40

Majusko nie wiem czy to jest bunt dwulatka już, czy co, ale oszaleję na pewno. Dzidzia nam wprowadza takie ciśnienie, że idzie zwariować. Ciągle się drze, o wszystko. Tak i już! Dawaj łapę i chodź ze mną i rób co ci każę, bo jak nie to... wrzask!!!!!!!!! I tak nic nie zrobisz. :no: To było słodkie, spokojne dziecko, drugi dzień tak piszczy.

A wczoraj jeszcze zdążyłam przeczytać serię o tatusiach i ich sposobach na ubieranie. U nas jest jeszcze lepiej: "normalne dziecko ma tutaj główkę/nóżkę/rączkę, ale mnie ubierał dzisiaj tatuś" :szok:
 
reklama
Przysypało mnie w robocie, niby nadal jestem w czerwonej fazie projektu, a d00pe mi zawracają:-)

axarai - dobrze, że Twojemu mężowi nic się nie stało. Gratulacje dla Adowych zębów i pierwszych kroczków! :tak:
mamanabank - no nie wierzę, Tośka taka rozdarta? :szok: zastanowię się głęboko czy aby na pewno chcę taką synową :-D fajnie, że robota na działce ruszyła, koniecznie musimy tam pojechać, jak nam się uda w końcu do Was wybrać :sorry:
Suwaczki robią wrażenie!
majuska - jak jubilatka spędziła dzień? :-) w płaszczyku wygląda przeuroczo :-) chociaż nadal uważam, że jej klimaty to bardziej moro :-D
Zoyka - no to super, że pożegnanie z mężem się udało :-D zobaczysz jakie będzie powitanie - wiem co mówię :zawstydzona/y::-D:rofl2:

Kacper padł o 17.30 i nadal śpi...:sorry: czuję, że dziś my porządzimy w nocy.... :sorry:
 
hejka,

Jakoś padam na pysk. Chyba fakt, ze nie mogłam usnąć a potem wstałam o 4 żeby zrobić Jarkowi kanapki i znowu nei mogłam usnąć - dają się we znaki.

Cały dzień byłam z Julaską u mojej Babci. Pada deszcz i jest zimno.

Plaszczyk Patrycji śliczny ale tak jak Andzike..klimaty Paćki to raczej nei pudrowy róż.

Pisalam,ze moja Mama ma od miesiąca sraczkę i nic z tym nie robi ? Ręce opadają. Ciągle ja brzuch boli i goni na kibel.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka - to pożegnanie musiało być bardzo udane :-D jak o 4 się zerwałaś, żeby mężowi kanapki przygotować! Dobra żonka! :-)


Bosh, pogięło mnie z tym camambertem, dziś cały dzień w robocie myslalam o tym, że jak wrócę do domu to go sobie zjem z kabanosem:eek: Wciągnęłam cały:eek::-D i mam dość na dłuuuugo ;-)

Trzeci dzień diety Sziry - zjadła bez marudzenia karmę light:tak:a ja sobie powtarzam, że robię to dla jej dobra i wcale nie głodzę biednego pieseczka :no:
 
My już po kapaniu Julki. Liczę na szybki sen.

Andzike - no ! :-D

Camembert z kabanosem ? Hmm... Lubię z żurawiną :tak:

Najnowsza zabawa Julii ? Kręcenie się w kółko i przewracanie i chodzenie z zamkniętymi oczami do przodu i do tyłu.
 
Czesc Dziewczynki,
powrocilam z dobrowolnego wygnania z BB. Odpoczelam psychicznie sobie od wszystkiego, opanowalam zycie rodzinne a coraz trudniej opanowac Wandule, ktora rosnie w jakims strasznym tempie i nawet stopa dorosla do rozmiaru gdzie mozna kupic spokojnie buty :-D Poza tym strasznie jest rozgadana i chociaz nie opanowalam jeszcze narzecza biedronek to dziecko probuje porozumiec sie ze mna ludzka mowa :-D i uzywa coraz wiekszego zasobu slow. Poza tym uwielbia tanczyc, probuje spiewac i kocha lalki. Poczytalam sobie Wasza dyskusje i ja pozwalam Wandzi wybrac lale w sklepie. Bierze te, ktora sie jej podoba a ma ich dosc duzo. Rosnie mi mala kobietka bo karmi te lalki, wozi wozeczkiem, lula na rekach i wyje aaaaa :-D


Wszystkiego najlepszego dla Packi z okazji urodzin i niech rosnie z niej zdrowy lobuziak :-D:-D:-D
Kubusiowi caluski a za chwile bedzie bardzo doroslym kawalerem :-D:-D:-D
 
Zoyka toż to gorący wieczór musiał być! My z D. też najbardziej kochamy się jak on gdzieś wyjeżdża :) Oj jakie wtedy smsy sobie piszemy :-D
Stasiek tez sie kręci, tylko on tak jeszcze dziwnie oczami robi w bok, i najwieksza radocha jak sie przewróci. Ale u nas to w związku z tym SI.

Andzike wstał Kacper? Rządzicie? ;-)

mamanabank
ano tak to mają te małe potworki :-D Moj tez sie wiecznie o coś drze, a ostatnimi czasy wymaga ode mnie uwagi 24h/dobę. Jak dzisiaj poprosiłam go, by pobawił się autkami, to przyniósł je i jeździł po mnie. Boooskooo.

Majuska oczywiscie 100lat dla Patrycji! Dużo szczęścia i słodyczy! :-)

My dzisiaj byliśmy drugi raz na Akademii Malucha. O wiele gorzej było niż za pierwszym razem. Staś nie chciał się bawić, wymyślał sobie swoje zajęcia. A po jakiś 2 godzinach urządził paniom taki ryk, ze mi serce zamarło. Mam wrażenie, że tam było za głośno i za intensywnie. Do tego jeszcze była dziewczynka co wszystkie dzieci popychała, a te płakały. No i Stasiek najbardziej dramatycznie rozryczał się na koniec. Ja się pytam, czy pójdziemy jeszcze do dzieci, stanowczo mówi NIE. Mam nadzieję, ze do piatku mu przejdzie.
 
Anka - jak dobrze,ze jesteś. Pokaż Wandzię, plizzz.

Angelka - Julka tez tak śmiesznie robi oczami jakby chciała je w koło głowy obrócić. Jestem pewna ze Stasiek robi tak samo.
 
Ania heeeeeeeeeeeeeeeeeeeej! nie opuszczaj nas juz, pisz co u Was! jak bylo w PL?? Pokaz nam Wandzie!

Zoyka najnowsza zabawa Mii to stanie na rekach i glowie jak do fikolka (no podparcie nie stanie, wiesz o co mi chodzi), stoi sobie tak i sie cieszy z glowa w dol :-) i fikolki (ale to tylko na lozku) sama!!
 
reklama
anka - jesteś:-D trochę długo trwała ta rozłąka, ale najważniejsze, że jesteś:tak: i przychylam się do prośby Zoyki - pokaż Biedronkę, teraz to już pewnie prawie dorosła pannica jest! :szok:
angelka - Kacper obudził się na moment, myślałam, że wstanie, ale pokwękał i z powrotem zasnął... wieczór jeszcze młody, jeszcze wszystko może się zdarzyć ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry