Florentyna
Fanka BB :)
Dopełzłam, ale pewnie zaraz odpłynę, bo ledwie widzę na oczy.
Maksio mnie dziś zaskoczył. Parę miesięcy temu popełnił rysunek ( no, bazgroł taki) i oświadczył, że to krowa jest. Bardzo mnie to wtedy ubawiło, opowiedziałam historię mojej siostrze przez Skype, zażądała zdjęcia dzieła pociotka, zostało zrobione i wysłane. Dziś Maks zażyczył sobie pooglądać zdjęcia w komputerze. No i tak sobie oglądamy, pieski, kotki, Maksio, słonie i gdzieś między tym Maksiowe dzieło. I Maksio zaczął machać łapami i krzyczeć " MUUUUU, K'wa!!! MUUUU !!!!
No i jak to jest z percepcją u takich ludzików? On tam widzi tą krowę? Wie, że narysował krowę? Pamięta, po tych kilku miesiącach?
Ollena - weterynarz, natychmiast.
Andzike - ale fajne chłopaki razem!
Zaintrygowałaś mnie Misią, sraczką i neurologiem i chyba muszę się cofnąć i jeszcze raz przeczytać wszystkie posty, bo nie wiem o co chodzi.
Majuska - pluszektorium wybiórcze jest, jak już to już, ja się pytam gdzie są genitalia?
ZEN już nie chodzi, teraz na topie jest styl tsunami...
Jak mnie mąż puści do komputera to zrzucę z aparatu i Wam pokażę nasze aranżacje wnętrz
Edit: a , doczytałam się w temacie neurologa i sraczki. Ręce opadają. Jedyne logiczne wyjaśnienie jest takie, że akurat neurolog nie jest oblegany i ma jeszcze jakieś limity do wykorzystania, czy jak to się tam nazywa.
Maksio mnie dziś zaskoczył. Parę miesięcy temu popełnił rysunek ( no, bazgroł taki) i oświadczył, że to krowa jest. Bardzo mnie to wtedy ubawiło, opowiedziałam historię mojej siostrze przez Skype, zażądała zdjęcia dzieła pociotka, zostało zrobione i wysłane. Dziś Maks zażyczył sobie pooglądać zdjęcia w komputerze. No i tak sobie oglądamy, pieski, kotki, Maksio, słonie i gdzieś między tym Maksiowe dzieło. I Maksio zaczął machać łapami i krzyczeć " MUUUUU, K'wa!!! MUUUU !!!!
No i jak to jest z percepcją u takich ludzików? On tam widzi tą krowę? Wie, że narysował krowę? Pamięta, po tych kilku miesiącach?
Ollena - weterynarz, natychmiast.
Andzike - ale fajne chłopaki razem!
Zaintrygowałaś mnie Misią, sraczką i neurologiem i chyba muszę się cofnąć i jeszcze raz przeczytać wszystkie posty, bo nie wiem o co chodzi.
Majuska - pluszektorium wybiórcze jest, jak już to już, ja się pytam gdzie są genitalia?
ZEN już nie chodzi, teraz na topie jest styl tsunami...
Jak mnie mąż puści do komputera to zrzucę z aparatu i Wam pokażę nasze aranżacje wnętrz

Edit: a , doczytałam się w temacie neurologa i sraczki. Ręce opadają. Jedyne logiczne wyjaśnienie jest takie, że akurat neurolog nie jest oblegany i ma jeszcze jakieś limity do wykorzystania, czy jak to się tam nazywa.
Ostatnia edycja:


podchodzi znienacka i cap w udo, rękę czy tyłek. Ignora nie mogę robić, bo mnie to boli, a miękka kuśka jestem
, mówienie zdecydowanym tonem "nie" nie działa, odnoszenie gdzieś w kąt to świetna zabawa, bo można potem mamę gonić...
przestraszyłam się, on też - a pięć minut później, znów mnie użarł, tym razem w ramię... 