Bozenko Kochana my nie zapominamy tylko jakos my staraczki wciąż czekamy i czekamy...milo jak wszytkie pisza ale i wiadomo kazda ma obowiązki...ja tez nie zawsze jestem w stanie pisać....

Meggy Kochana ja caly czas czuje ze będzie dobrze...sama widzisz ze jednak ordynator daje szanse bo je najwidoczniej widzi...będzie dobrze

Pisalyscie o tym ze kobieta urodzila martwe dziecko a później lezala z matkami karmiącymi...to jest bardzo przykre...i nie wyobrażam sobie jaka trzeba mieć psychikę żeby nie zwariować...
Moja przyjaciolka urodzila synka w 7 miesiącu i zylo tylko godzine...ale po całym zdarzeniu miała osobny pokój, psychologa na kazde zawołanie...podziwiam takie kobiety,bo ja nie wiem czy dałabym rade poradzić sobie z taka sytuacja...
Bylam wczoraj na skanie mojej suni...poplakalam się ze w jej brzuszku jest az 5 maleńkich psinek

cholipcia i nie myslalam ze mnie psinka wyprzedzi

Kochane miłego dzionka pelnego nadziei i wytrwalosci