• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Byłam twarda, wróciłam do domu, zjadłam śniadanie, napisałam Wam na forum i nie uroniłam jednej łzy, nawet pomyślałam, że jakoś tak jestem uodporniona. Dopóki nie zadzwoniłam do mamy. Poryczałam się.
 
lili odpisałam Ci na wieściach od rozpakowanych mamusiek. łzy to oznaka siły, nie słabości..

enya serce rośnie jak widzę Twój suwaczek i doczytałam, że będzie Basia, mega &&&&

neta nie wiem co u Ciebie, ale też kciuki &&&&

małgonia buziaki, gratuluję chłopaka :tak: ( &&&& ) co do testu Pappa, mój dla zespołu Downa wyszedł 1:9.. szpital przecierał oczy ze zdumienia jak amniopunkcja pokazała, że mała nie ma zespołu.. w następnej ciąży nie zrobię testu Pappa na pewno, amnio tym bardziej. Powiedzonko o psie często powtarza mój mąż ;-)

onemoretime &&&& za działania

pozdrawiam foremki z CPP - kto mnie jeszcze pamięta bo nastąpiła zmiana warty, brak czasu bo Zojka zaczęła chodzić ale przy następnej ciąży na pewno będę :tak:
 
Ostatnia edycja:
Kurczę...dziewczyny.......teraz i ja czuję obawy ze mogę nosić puste jajo płodowe :-(
Myslałam że te 2 tygodnie do usg szybko mi zlecą...ale od dzis chyba raczej będą sie dłużyły........Boje sie ze nie zobacze bijacego serduszka :-(
 
Misia a skąd ten pomysł, że masz puste jajko??? Kochana ja dopiero w 9 tc się o tym dowiedzialam! U Ciebie jeszcze zarodka nie widać na tym etapie. W ciązy z Oliwką dzidziuś pojawił sie dopiero w 7 tc! Proszę Cię, nie wkręcaj nic sobie, bo zwariujesz!
 
Misia ja już nawet staram się nie wylewać tu swoich obaw :no: ale też się ciągle cholernie boję...
ten strach i lęk jest chyba już wpisany na zawsze w nasze życie...
w ciąży z Zuzią czasem miałam myśli co by było gdyby, ale zawsze sobie mówiłam "miliony kobiet rodzi zdrowe dzieci i jakoś ciąże przechodzi a u mnie miałoby coś być nie tak..." no a jednak było... :baffled:

ale staram się myśleć pozytywnie, choć nie ukrywam, że jak w środę pójdę na te wizytę to od razu wparuje na kozetkę, niech mi doktorka migiem robi USG a dopiero później niech bada i pyta o co chce...:sorry2:

musimy Misia nie dać się zwariować, bo o to nie trudno...na pewne wydarzenia wpływu najmniejszego nie mamy, niestety.
Jedyne co to trzeba myśleć, że będzie dobrze!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry