wow, skrycie liczyłam, że ktoś będzie mnie pamiętał ale jestem bardzo miło zaskoczona, że aż tyle z Was mnie pamięta ;-)
ewka ja to już raczej na wylocie niż na półmetku, zresztą Ty nawet bardziej na wylocie niż ja
malusiolka możliwe, że do mnie pisałaś o wątku ale pewnie wtedy jeszcze nie byłam w ciąży więc zapewne tylko luknęłam i poszło w odstawkę by się dodatkowo nie dołować, że tu tyle szczęśliwych ciężarówek a nam nadal się nie udaje.
iwo biorę się do pisania ale nie wiem jak ja nadrobię te 9 miesięcy
phoebe objawów zbliżającego się porodu nie mam żadnych.
ogólnie przez całą ciążę Córcia oszczędziła mi nieprzyjemnych objawów, nie wymiotowałam ani razu, ba nawet w sumie mnie nie mdliło. Do tej pory obce mi dolegliwości ciążowe typu, zgaga, hemoroidy, spuchnięte nogi itd. Ogólnie mogę chodzić w ciąży cały czas! Ciekawe czy tak gładko pójdzie mi z porodem, hehe
na razie odpowiedziałam tylko na pytania a teraz zabieram się na nadrabianie co tam dziś naskrobałyście, może uda mi się rozeznać w wątki i dowiem się do u Was aktualnie słychać!