Malusiolka
Potrójna mamusia :D
Natkusia, jak możesz to pozdrów ode mnie dziewczyny i pogratuluj. Z tego co pamiętam galwaygirl miała trudności z zajściem w ciążę. Cieszę się, że się udało. Kochana, moje dziewczynki są też dla mnie wszystkim.
Grzaneczka, cieszę się że. U Was w porządku. Nie wiem co doradzić Tobie z rym karmieniem. Moje córki karmiłam tylko piersią i z butelki dostawał koperek i rumianek. Może Twoja przyzwyczaja się do butelki?
Agamemnon, dziękuje:* Na szczęście po tabletkach M lepiej się czuje i liczę na to, że dziewczynki nie załapią nic.
Grzaneczka, cieszę się że. U Was w porządku. Nie wiem co doradzić Tobie z rym karmieniem. Moje córki karmiłam tylko piersią i z butelki dostawał koperek i rumianek. Może Twoja przyzwyczaja się do butelki?
Agamemnon, dziękuje:* Na szczęście po tabletkach M lepiej się czuje i liczę na to, że dziewczynki nie załapią nic.


raz coś w brzuchu szczyknie a to w krzyżu ale twarda jestem
żeby to skontrolować. 
początki karmienia to była mordęga, bo dosłownie co 10sek musiałam go pobudzać - smyranie w stópkę, w ucho - ale tak energicznie, prawie jak tarmoszenie, w brodę... siedzieliśmy po 40min przy każdym karmieniu, ale w końcu się rozkręcił... ale trochę to trwało, nie od razu, właściwie dopiero od kilku dni jest w miarę ok, bo przez długi czas "ładnie" jadł z jednej piersi, a przy drugiej przysypiał... i teraz wcale nie ssie intensywnie przez 20min tylko czasem tak a czasem przez 10min i ładnie mi przybiera, waży już 4400g - a ze szpitala wyszliśmy niecałe 2600g