natkusia A no tak, lepiej żeby zaczęło się naturalnie niż wywoływać. Tylko, że czasem wszelkie sposoby nie pomagają a dzidziuś sam sobie wybiera najodpowiedniejszy dla niego moment. Ale kciuki trzymam żeby Ci się udało wcześniej
karola Jestem zaskoczona. A już myślałam, że jesteś po. No ale i tak jest to znak że na dniach się córcia pojawi

Oby następne skurcze to były TE skurcze :*
Mona Trzymam kciuki żeby wszystko było ok :* Ja też miałam podawane te sterydy na rozwój płuc Stasia.
ewka No kupki u takich maluszków to jest wyzwanie

Ale po jakimś czasie się to na szczęście normuje
mamaTomeczka Ja potwierdzę słowa Malusiolki. Krem Bepanthen pomógł i mnie przy karmieniu Zuzi. Przystawianie jej do piersi było na początku katorgą. Była i nawet krew z piersi i pękające do krwi brodawki, ale ta maść właśnie mnie uratowała i moje karmienie piersią. Także polecam
A ja dziś miałam stresujący dzień. Odwołali mi wizytę u mojego lekarza, bo zasłabł i go zostawili na obserwacji w szpitalu.

Od razu pojawiła się wizja mojego porodu... W końcu w poniedziałek mam być już w szpitalu i miał mi we wtorek robić cesarkę, a tu taki klops. Wiadomo, takich rzeczy się nie przewidzi i strasznie mu współczuję, mam nadzieję, że dojdzie do siebie zdrowotnie. Wiem że jest strasznie zapracowanym człowiekiem i nie zbyt zdrowym już. Udało mi się z nim skontaktować i powiedział, że mam się normalnie zgłosić w pon do szpitala wg skierowania. Jeśli on nie będzie dał rady zrobić mi tej cc to zrobi to jego kolega, także trochę mi ulżyło... No i mam być w pon na czczo, bo może być tak że rozwiążą nas już w pon, a nie we wtorek. A no i jakby się coś w weekend działo to też mam dzwonić. Podziwiam go na prawdę, że mimo tego że podupadł na zdrowiu, tak to wszystko ogarnia...