reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

reklama
No nie podpowiem z prezentem na chrzest, bo nam się udało zrealizować po prostu zamówienie, które było zaraz po urodzeniu. Ale potem przynieśliśmy mały krzyżyk srebrny, jako pamiątkę:) A może jakąś zabawkę taką typu samochodzik czy coś w tym rodzaju. Wiem, że one są dla starszych, ale lada chwila będzie wstawał i takie tam :) Lub po prostu daj im kasę z np. tortem pieluszkowym:)

Iwo rzeczywiście przekroczyłaś sporo, no to dieta już chyba obowiązkowo, a na czczo wysoką miałaś??
 
benfica, mój H tez mało spał w domu ale na spacerze to ciurkiem po 4h. Pamietam jak zimą w mrozy nie mrozy te 4h drałowałam brrrr :baffled: Ja taki zmarźluch jestem, że masakra. Nie wiem jak przeżyję tą zimę :szok:
No u nas z zabawami podobnie, wymyślam co może robić ale najlepiej jak ja bym robiła z nim. Dzisiaj jestem uziemiona bo pada deszcz więc wizja wyjścia odpada. Mam cel posprzątac kuchnię, jak to zrobię no to już niech stracę - będę się bawić :dry:

Ludziku, no to dobrze, że wyniki się nie pogorszyły :tak: Ja miałam dzisiaj iść na wyniki ale nie mam skierowania bo moja dr na urlopie więc za tydzień będę robić. Co do koszul to ja mam jedną nową i drugą wezmę z domu jakąś. Ja to bym się najchętniej w dresy wbiła bo mi wygodnie no ale trzeba psiapsiochą się chwalić :sorry2:
Kurde, mobilizujesz mnie do tego abym do swojej torby zaczeła pakować rzeczy :-) Już dzisiaj miałam nastawic pranie z pościelą dla B ale poczekam aż przyjdzie mi kołyska to i tamtą wypiorę od razu.

mamoTomeczka no to ładnie Ci śpi Andzia. Czego rurki nie skomentuję? Może dlatego , że mi się jakoś źle kojarzy :sorry2: Wiesz, nie musiałam nigdy tego użyć więc mam takie zdanie, nie wiem jak będzie z B, być może będę musiała się takim czymś poratować? Jak to się mówi, nie mów hop zanim nie podskoczysz :tak:Ja nie zapomnę, jak mi koleżanka mówiła, ze jej babcia miała taką metodę, że jak dziecko nie mogło zrobić kupki to wkładało się palca w pipkę i naduszało na odbyt i szło :baffled::zawstydzona/y: Boziu, toż to całkiem ciemnogród jakiś i dla mnie to już jakieś przegięcie totalne dlatego jak się nasłuchałam takich "rad" i innych tego typu to mam po prostu złe skojarzenia jakieś.
Moja "mama jest pielęgniarką i wyobrażasz sobie, ze jeszcze w tych czasach potrafią przyjść dziewczyny do poradni z dziećmi, które np mają "zasadę", że nie obcinają nożyczkami dziecku paznokci do 3m-ca tylko obgryzają?! Albo nie myją główki póki jest ciemieniucha tylko ją wyczesują?! Albo zeby dziecko spało dobrze, to alkoholem pod nosem smarują?! :szok: XXI wiek.
No do mojego H nie ma kto przyjść tzn ma ale to jest na zasadzie, że godzina zabawy w spokoju a potem trzeba patrzeć więc co mi to za układ jak wtedy tez nic nie porobię :confused: Trudno, jeszcze wytrwam do 4.08 i niech idzie do przedszkola.

Grzanko, zobacz za prezentem takie fajne sa biżuteryjne smoczki z datą chrztu. Mój H dostał od moich rodziców. No i plus kasa. Chyba, że chcesz tylko prezent?

No i się witam :happy2:
Zaraz na moje nieszczęście kończę pić kawę i trzeba się ruszyć i wziąć za kuchnię. Muszę wszystko poczyścić :zawstydzona/y: Cięzki mam z rana start.....
 
Agamemnon, ja pościeli dla małej nie mam, tak samo jak łóżeczka, ale za tydzień jadę do moich rodziców na tydzień, mój M w tym czasie będzie odnawiał sufit w łazience, więc pewnie będzie dużo kurzu i postanowiliśmy, że jak wrócę z wakacji u rodziców to wtedy kupimy łóżeczko, materacyk, pościel. Więc Ty mnie mobilizujesz do zakupów większych dla małej.
Ja właśnie nie mam żadnych koszul, bo albo śpię bez niczego, albo w t-shirtach, więc trzeba było zakupić. A żeby nie było, ja na razie torby nie wyjęłam, bo nie wiem nawet która:) hmm lotniskową mam sporą, ale nie wiem czy nie będę z nią wyglądać dziwnie, zastanawiam się co z szlafrokiem, mam tylko gruby??, nie chcę nic kupować specjalnie. Moja torba do szpitala to na razie jedna półka w szafie gdzie wszystko wrzucam.

Wstaję:) trzeba się mobilizować!!!!
 
Ludziku na czczo miałam 73 czyli idealnie

Agamemnon 4h na mrozie spacerowałaś :szok: ja to jestem zmarźluch nie dałabym rady

Grzanko jak tak mówią to daj kase po prostu :tak:
 
Ludzik, 20 to wystarczająco będzie. Pamiętaj też, że nawał mleka dopiero w 3 dobie jest. Co do krzyżyka, to u nas w rodzinie nikt nie kupuje, chyba że dla siebie. Dla nas krzyż dany przez kogoś oznacza ciężar na całe życie.

Na chrzest można kupić łańcuszek z Bozią, jakaś interaktywną zabawkę, pamiątkę do chrztu (są ładne). My przy starszej dostaliśmy krzesełko do jedzenia, zabawke interaktywna, i takie tam. Dostaliśmy też dużo ciuszkow, których Oliwka nie miała na sobie, bo zamale były i miałam dla Roksanki :P Dla Roksanki też trochę rzeczy dostalam. W tym też miałam bardzo dużo pampersów.

MamaTomeczka, Benfica, Phoebe, dzisiaj lekarz na 15-tą. Zobaczymy co lekarz powie. Denerwuje się, bo kaszlą jeszcze, a leki niby daje ale ciężko jest, bo dużo ląduje na podłodze. Moje dziewczyny nie potrafią w miejscu usiedziec i biegają, krzyczą jak głupie, a później zgrzane. Potrafią też rozebrać się do waleta jak nie widzę i biegać po mieszkaniu.

MamaTomeczka, teściowa włożyła małej i przeszło, ale sama nie wiem czy zrobiłabym to. W szpitalu Oliwce piórko musieli włożyć, bo się męczyła. Non stop płakała. Pierwsze dziecko, to ciemna byłam. Na obiad brokuł był i ja myślałam, że powinnam go zjeść żeby dziecko dobrze się rozwijało.
 
mamaTomeczka u nas wieczory podobne, Grześ nie śpi od 18 do 22-23 i około 20-21 zaczynają się płacze... wszystko jest źle i to nie wina kupy, bo robi codziennie nawet po kilka... :dry: po prostu układ pokarmowy musi dojrzeć i tyle... :cool2: no i laktacja to też moja zmora :-( ciągle jakieś problemy, też w jednej piersi mam mało mleka... nakręciłam ją sobie laktatorem, ale jak tylko odstawiłam laktator, to po kilku dniach wróciła do normy :dry: czyli do mało mleka :dry: ja póki co nie dokarmiałam, choć wczoraj wieczorem to już był taki zamysł... zobaczymy jak to dalej pójdzie... ja nie jestem mistrzynią w karmieniu, bo Gabryś był na cycku raptem 2mce i teraz jest ten sam czas u Grzesia... żeby chociaż do 4mcy pokarmić... jakby mi się udało do 6-7mcy, to bym była zadowolona, ale jakoś marnie to widzę :dry:

ludzik myślę, że tyle wkładek Ci wystarczy... chyba, że zahaczysz o nawał, ale jak normalnie będziecie w szpitalu, to będzie ok :happy2: ja nawału nie miałam :cool:

agamemnon
oj mnie też rano trudno się zabrać za coś - najchętniej to bym leżała w letargu, ale nie ma zmiłuj... :cool:


Cześć :happy2:

U nas lało całą noc i teraz też pada - super dzień się zapowiada, cały w domu, chyba jajko zniesiemy :sorry2: w ogóle to na jakimś etapie coś pokręcili i moje dziecko ma taki sam pesel jak jeszcze jedno dziecko... :szok: dzwoniłam do urzędu i niby u nas jest ok, przychodnia musi teraz tam zadzwonić i podać dane tego drugiego dziecka i niech wyjaśniają... :confused:
 
Agamemnon 4h na mrozie spacerowałaś :szok: ja to jestem zmarźluch nie dałabym rady
no wiesz sama, czego sie nie robi dla dziecka :-p No jak mu sie dobrze spało to było jedyne wyjście :confused:

Ludziku, no ja mam już i łozko i pościel bo mój M będzie dopiero końcem sierpnia i to na tydzień więc wszystko na hop hura by było, a tak już stoi i przynajmniej tym się nie martwie. Zresztą (ciągle powtarzam), że z H to ja o tej porze miałam wszystko gotowe i zwarte i tylko czekało :tak:
:wściekła/y: -> buźka na życzenie syna bo przyszedł i mówi, ze mu sie podoba

Dobra, miałam mini przerwe w myciu mebli. Dalej lece
 
grzanka mój A jest chrzestnym i kupiliśmy jeździk, ale Krzyś miał już wtedy 10mcy, więc jeździk długo nie czekał na użycie... :sorry2: kasy nie dawał... ale my się tak umówiliśmy... Gabryś z kolei od chrzestnego dostał krzesełko do karmienia, a od chrzestnej to nie pamiętam, więc chyba kasę... :nerd:

Przez ten dzisiejszy ponury dzień, to mnie jakoś dobija, że każdy dzień taki sam :dry: i do tego nie mam pomysłu na obiad :cool: co prawda mój A dziś późno wróci, jak zwykle, ale ja coś bym zjadła... :confused::confused::confused: myślałam o kaszy jaglanej na słodko...
 
reklama
Agamemnon ja też bym chciała być już gotowa, ale mój M mówi,że mam nie panikować i jeszcze jest czas, a no z łóżeczkiem to w sumie ma rację, ale jak tylko wrócę od rodziców wszystko kupujemy i już nie dam się spławiać. Ważne, że powoli kupujemy te wszystkie małe bzdury:) i cały czas coś przybywa.

Malusiolka my takiego przesądu nie znamy i generalnie nie zwracamy uwagi na to.

a w sumie to zobaczymy z tymi wkładkami, bo dokupić zawsze można i dopakować też, a zobaczymy czy też poród będzie sn czy cc, bo wtedy i pobyt w szpitalu będzie różny.

Ja co do zimowych spacerów chciałabym do wózka tego typu rękawice AKCESORIA DO WÓZKÓW : Rękawiczki, bo o resztę się nie martwię, mam bieliznę termiczną i odzież na dobrą zimę ( narciarz ze mnie) to tak to nie zmarznę:) tylko ręce mi zawsze marzną, chyba, że mam z 3 pary rękawic. Generalnie nie robi różnicy jakie kupie i tak mi zimno:(

Benfica dlatego w sumie nie lubię dawać i też dostawać kasy, fajniej jest dawać prezenty, bo wtedy są jakieś wspomnienia, a kasa ucieka między palcami, no chyba, że mamy jakieś plany co do tego co mamy kupić i rodzinka się na to składa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry