Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja taki zmarźluch jestem, że masakra. Nie wiem jak przeżyję tą zimę 

Ja miałam dzisiaj iść na wyniki ale nie mam skierowania bo moja dr na urlopie więc za tydzień będę robić. Co do koszul to ja mam jedną nową i drugą wezmę z domu jakąś. Ja to bym się najchętniej w dresy wbiła bo mi wygodnie no ale trzeba psiapsiochą się chwalić 
Wiesz, nie musiałam nigdy tego użyć więc mam takie zdanie, nie wiem jak będzie z B, być może będę musiała się takim czymś poratować? Jak to się mówi, nie mów hop zanim nie podskoczysz
Ja nie zapomnę, jak mi koleżanka mówiła, ze jej babcia miała taką metodę, że jak dziecko nie mogło zrobić kupki to wkładało się palca w pipkę i naduszało na odbyt i szło 
Boziu, toż to całkiem ciemnogród jakiś i dla mnie to już jakieś przegięcie totalne dlatego jak się nasłuchałam takich "rad" i innych tego typu to mam po prostu złe skojarzenia jakieś.
XXI wiek.
Trudno, jeszcze wytrwam do 4.08 i niech idzie do przedszkola.
Cięzki mam z rana start.....
po prostu układ pokarmowy musi dojrzeć i tyle...
no i laktacja to też moja zmora :-( ciągle jakieś problemy, też w jednej piersi mam mało mleka... nakręciłam ją sobie laktatorem, ale jak tylko odstawiłam laktator, to po kilku dniach wróciła do normy
czyli do mało mleka
ja póki co nie dokarmiałam, choć wczoraj wieczorem to już był taki zamysł... zobaczymy jak to dalej pójdzie... ja nie jestem mistrzynią w karmieniu, bo Gabryś był na cycku raptem 2mce i teraz jest ten sam czas u Grzesia... żeby chociaż do 4mcy pokarmić... jakby mi się udało do 6-7mcy, to bym była zadowolona, ale jakoś marnie to widzę 
ja nawału nie miałam 


w ogóle to na jakimś etapie coś pokręcili i moje dziecko ma taki sam pesel jak jeszcze jedno dziecko...
dzwoniłam do urzędu i niby u nas jest ok, przychodnia musi teraz tam zadzwonić i podać dane tego drugiego dziecka i niech wyjaśniają... 
no wiesz sama, czego sie nie robi dla dzieckaAgamemnon 4h na mrozie spacerowałaśja to jestem zmarźluch nie dałabym rady
No jak mu sie dobrze spało to było jedyne wyjście 

-> buźka na życzenie syna bo przyszedł i mówi, ze mu sie podoba
kasy nie dawał... ale my się tak umówiliśmy... Gabryś z kolei od chrzestnego dostał krzesełko do karmienia, a od chrzestnej to nie pamiętam, więc chyba kasę... 
i do tego nie mam pomysłu na obiad
co prawda mój A dziś późno wróci, jak zwykle, ale ja coś bym zjadła... 

myślałam o kaszy jaglanej na słodko...