Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wracam do żywych, ale pewnie nie na długo, po w poniedziałek wyjeżdżamy nad morze 



Gabryś i Nadia są w podobnym wieku, więc wierzę Ci w te jej pomysły w najmniej odpowiednich momentach
mnie małż zostawił z kupą spraw do pozałatwiania przed wyjazdem i jeszcze auto musiałam zawieźć do mechanika i latałam z chłopakami po tramwajach i autobusach
wiem, że kiedyś tylko tak było i ludzie dawali radę, ale teraz jesteśmy przyzwyczajeni do wygody i brak auta przy dwójce dzieci = totalny rozgardiasz 
i do tego Grześ nie bardzo lubi spacery...
no ale mam nadzieję, że kiedyś wyrośnie - kiedyś na pewno
ja chciałam dawać Grzesiowi 2 piersi na jedno karmienie ale on mi się nie wiedzieć czemu zbuntował na cyca (to było przez kilka dni zanim dostał butlę) i chciał go tylko jako smoczka...
czułam po cycach, że nie je za dużo... 
ale będę go miała jutro, bo jest u niego w pracy
w życiu bym nie pomyślała, że będę mamą laktatorową
udaje mi się ściągać 500-600ml/dobę, Grześ zjada 500-700ml, więc w zasadzie nie jest źle... mm dostaje trochę, bo robię tak, że na raz dostaje 100ml mojego mleka, bo wiem, że to raczej zje i jak jest jeszcze głodny, to dorabiam mu 30ml mm... czasem pociągnie a często nie, więc wole wylewać mm niż moje ;-) i mam nadzieję, że tak nam się uda pociągnąć... jeszcze się nie cieszę, ale szansa jest
nie wiem, co zrobię, jak zwiększy mu się dobowe zapotrzebowanie, bo teraz ściągam pokarm 4 razy i to jest chyba max co mogę zrobić... może jak Gabryś pójdzie do przedszkola... ale nie nastawiam się... dobra, muszę się wziąć za przelewy przed wyjazdem, więc na razie pa pa :*
dużo pomaga i jest kochanym braciszkiem i synusiem


Chociaż powiem Wam skrycie, że jak przy 1 ciąży nic tak teraz zauważam, że chłopina jakieś opory ma
Mimo, że ja teraz ważę 15kg mniej jak wtedy na tym etapie z H.
Mam nadzieje, że u mnie będzie podobnie. Już przekonałam się ile to znaczy jak ktoś choć na parę minut spojrzy na dziecko. Tym bardziej, że zimą jak przysypie to ja muszę podjazd odśnieżać żeby wyjechać i w sprinterskim tempie to 30minut
Więc liczę na mojego syna.
To mówisz, ze wszystko ok z badaniem dna oka. No to gites 


A to czy synkowie będą słoiki przywozili to zależy wyłącznie od tego jak ich wychowasz no i gotować ich naucz - taki mąż to potem skarb.

mamy kolejne dzieciątko 

chociaż masz rację... niby synek jest dla mamusi a córka dla tatusia, ale... może jakbyśmy wpadę zaliczyli za jakiś czas (bo świadomie nie planujemy trzeciego
), to będzie dziewczynka? U phoebe dało radę
choć moi teściowie mają 3 synów i trzeci - wpada - też miał być córką
pogoda nad morzem... my i tak jakoś mega na plaży nie będziemy siedzieć, więc dla mnie najważniejsze, żeby nie padało... ja też nie lubię upałów, choć nad morzem są mniej dokuczliwe 

nie lubię pakowania...
ten wszechobecny rozgardiasz i wszystko wszędzie leżące mnie dobija... 
