Ludzik - aaaaaaa

Super, że się coś zaczęło dziać :-)
Agamemnon - oj, po dzisiejszej nocy, to może i Ty zaczniesz rodzić
Ewka - ja znam też takie przypadki jak u Twojego męża. Uważam, że jest to szczyt gnojostwa
Susel - no, nie obcinałam przez ciążę końcówek. W sumie nic z nimi, prócz grzywki nie robiłam - wstyd

Końcówki są tragiczne. Ty to jesteś spostrzegawcza! Mówiliście już rodzicom o fasolce?
Gochson - no, ładniusi brzusio już masz!!
Agniecha - no to ładna waga, taka raczej szczuplutka malutka będzie :-) W 2 tygodnie, to za dużo wagi nie nabierze chyba.
Wątpliwości - no to trzymam kciuki, by ta babka Was dobrze pokierowała - wprost do upragnionego celu!!
Madziulek - ale ładnie Stasiu już urósł!!
Ja trochę dziś porobiłam, ale jutro za to raczej nie chcę rodzić, bo jutro urodziny mojej mamy. A propos, to odezwała się do mnie z nowego numeru telefonu z zapytaniem na kiedy mam termin i czy ma przyjechać, by mi pomóc. Odpisałam jej, że myślę, że sobie poradzę, ale jeśli będę potrzebowała jej pomocy, to się odezwę.

Ja dziękuję za jej pomoc, TERAZ. Przyjechałaby, by zjeść wisienkę z tortu, by się pozachwycać nad małym (i przy okazji porządzić). A gdzie była przez 5 miesięcy :-( Płakać mi się zachciało jak przeczytałam tego sms-a. Sms-a....