asia ja idę na roczny macierzyński chyba, że tfu tfu tfu nasza sytuacja finansowa będzie wymagała mojego powrotu, ale nie zakładam

ja w ciąży pracowałam dopóki mogłam, do 31tc, żeby później móc spokojnie zniknąć na ponad rok

do tego mam zaległe całe urlopy z 2013 i 2014 no i plus 2015

powiem Ci tak - przy Gabrysiu miałam ja z nim być rok biorąc trochę wychowawczego, ale u mojego A w firmie była lipa i zamieniliśmy się rolami - wróciłam do pracy jak Gabryś miał 7,5mca, a do roku siedział z nim A... i ominęło mnie wszystko... bo jak Gabryś nabywał nową umiejętność, to ja byłam w pracy... drugi raz się na to nie piszę...
suselku moja koleżanka w USA miała 6tyg macierzyńskiego... druga w Luksemburgu 3mce, a na L4 musiała iść 2mce przed porodem - tam nie można już wtedy pracować... wierzę, że to trudne... :-( i naprawdę nie zazdroszczę... :-( a co wtedy będzie z dzidzią? A wesele...

super się udało, wybawiliśmy się, ja się najadłam jak opas i dziś miałam taki udój mleka, że hej



a jak wracaliśmy, to pierwszy raz w życiu miałam kontrolę i dmuchałam

mój A bardziej się stresował niż ja

ale gdyby nie on to by była lipa, bo bym się nie zorientowała, że mam zjechać na pobocze


no bo co - stoi glina w nocy i macha czerwonym mieczem świetlnym jak lord Vader
cyntia pokoik ładniutki

a zdjęcia kotów rewelacyjne
ludzik oglądacie mecz czy rodzisz?
