Iwo mój maluch je bardzo dużo, jak je z butelki to wciąga ilości niesamowite, czytaj 60ml ściągniętego - i przy butli nie zasypia tak szybko. piersi generalni dają radę tylko brodawki nie do końca, bo ja z małą uczymy się przystawiania to je trochę poharatała. dziś nałożyłam osłonki Aventy jest lepiej, ale mała marudziła, teraz już ładnie ciągnęła. niestety coś ją rozregulowało, po werandowaniu, o 16, 17, 18. Zrobiła mi awantury jadła po 20 minut, zasypiała i budziła się i tak w kółko. byłam o krok dać sztuczne, ale dalej się trzymamy
Mona śliczna Twoja kruszynka

- poczekaj Ty cesarkę miałaś czy ja już coś pomieszałam... miesza mi się... a dobrze, że szybko się ruszasz, ale nie przesadź
Suselku Mój M stara się robić wszystko - ja małej jeszcze nie kąpałam

, więc mogłam sobie pozwolić na wyjście, ale ile stresu to dla mnie było, masakra

w ogóle chyba jak jechałam autem i prowadziłam to sobie trochę ranę "nadwyrężyłam i teraz ciągnie... poprasowałam ubranka dla małej, bo tych malutkich mamy zbyt mało i często trzeba będzie prać, ale damy radę - dziś do komisu podjechałam i kupiłam 3 pajace 56, co by mała coś miała w czym się nie topi
teraz się wietrzę...
Grzanka podobno kryzysy czasem się zdarzają i wtedy trzeba częściej przystawiać.... nie wiem ile w tym teorii i czy to prawda, ale tak gdzieś czytałam
