Mychunia na bieżąco informuje co i jak na staraczkach. Też trochę dziwnie się poczułam.
MamaTomeczka - może one są fajniejsze niż my

Piszą krótsze posty czy co?

A mam taką kumpele, z którą pisalysmy sobie listy w liceum, mimo że chodzilysmy do jednej klasy

I to tak wychodziło nam po 10 stron nieraz (takie "pierdzielenie o Chopinie"). No i suma sumarum obie poszłyśmy na polonistykę (ale jak się okazuje zawód żaden z tego). Zawsze jak gadamy przez telefon to nie możemy skończyć (z resztą to samo było w ławce na lekcjach). Oj, też gaduła byłam i też mi ludzi na tym zadupiu brakuje.
A co do nocnego posta, to widzę, że wiesz o co mi chodzi. Czuję się jak zło konieczne.
A napiszę Wam, że moja mama była tydzień czasu i było ok. Wnukiem zachwycona. Wnuk nią też (bardziej niż mamą). Pozaprawiala dla Adiego mus z jabłek i dyni, a nam buraczki (bo ja uwielbiam, a nie wychodzą mi).
Asia - ciekawie zapowiadają się te zdjęcia. Ta fotka jest świetna - niebanalna. Podobie mi się
