Agamemnon nauczyłam się kieszonki i kangurka

a chustę mam bawełnianą plecioną skośnie ( czy jakoś tak). Ja chustę dostałam od koleżanki co dwójkę wynosiła, a mi się skapnęła. Generalnie po warsztatach nawet mi się spodobało

Ale zobaczymy czy będę z tego korzystać tak na dłuższą metę

Wiązania okazały się proste, jak M wróci popróbuję w domu i może zrobi mi jakieś fotki
Asia powiem Ci napewno, bo ja mam powiększoną lordozę i też jestem właśnie pełna obaw nosić ją dłużej, bo to już mały klocuszek
Dzisiaj na kursie były 4 dziewczynki 5-6tydzień życia i one były takie kruszynki, a Zosia to juz przy nich konkretny miała rozmiar

Jutro ją z ciekawości zważymy u lekarza
Cyntia nie przejmuj się tym stanem zapalnym, jak okaże się, że coś jest pojedziecie do szpitala na przeleczenie antybiotykiem, ale nie martw się na zapas, bo jak nie ma innych objawów to pewnie wasz pediatra Was znowu straszy. Trzymam kciuki, oby to znowu było tylko straszenie Was.
MamaToemczka to Ty pisałaś o znajomych... ja też odczuwam brak dorosłych, M pracuje ostatnio do późnych wieczorów i cholera tylko warsztaty, sklep i sąsiadki zostają, bo inni pracują. A ostatnio to sami jeszcze się wyłączyliśmy, co by Zosi kwarantannę zastosować. Więc mam cholerny brak dorosłych. Chociaż w tym tygodniu to nie narzekam

Warsztaty w we wtorek, dzisiaj, a jutro ja poprowadzę Shantala, więc nie narzekam

Oby tylko M zaczął wracać o normalnych porach to już byłoby pięknie
Asia piękne zdjęcie z brzuszkiem
