reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

W ogóle poczytałam sobie składy tych preparatów z symektykonem itp i trochę się nakrzywilam. Symektykon może i jest bezpieczny i całkowicie wydalany, ale w tych preparatach jest od groma syfu na czele z benzoesanem sodu (chyba w bobotiku), który jest konserwantem. Toć w parowkach i wedlinach (lepszejszych) przestają używać tego świństwa, a żeby był w kropelkach dla niemowląt? I o ile symektykon rzeczywiście się nie wchłania z przewodu pokarmowego, tak taki benzoesan i podobne już tak. A coraz więcej jest badań na temat jego szkodliwości (m.in. rakotworczosci).

Iwo - przy takich kwekaniach to może lepiej odpuścić sobie te wspomagacze? Niby te symektykony nie są wchłaniane z przewodu pokarmowego, ale te substancje wspomagające już niestety są :/
Moze póki nie są to wielogodzinne kolki z nieutulonym płaczem, to lepiej podawać herbatkę koperkowa?
 
reklama
hej:)

no to my mieliśmy już kolejną nieciekawą przygodę. Za nami 3 dni w szpitalu. Tym razem rotawirusy. Ale taka wersja łagodna. Mała miała gorączkę w pt. w nocy, i w sobotę. I dochodziliśmy do 39 tylko. Bez wymiotów, bez typowej biegunki. Ale zrobili badania wszystkie i już jesteśmy w domu. Zosia nie gorączkuje, ale jeszcze męczy się z brzuszkiem. Ja na diecie bezlaktozowej, bo przy rotawirusach jest nietolerancja laktozy. Nie nadrobię Was, ale niech któraś mi powie my się przenosimy na ten drugi wątek czy co??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry