Cześć Dziewczyny!
Ja ja tez sie dawno nie odzywalam. Jeszcze pracowałam, dopiero od ńiedawna jestem na zwolnieniu. Troche kłopotów rodzinnych miałam, ale juz ok. U nas ok, rosniemy, brzuszek mi wysżedl juz całkiem ciazowy, chociaż przez ostatnie 3 tygodnie nic nie przytyłam, mam tylko 6,5-7 kg na plusie. To chyba dobrze. Mam nadzieje, ze młody rosnie - dowiem sie w poniedziałek. A dzisiaj kupiłam furę dla Piotrusia i fotelik. Takze dumna jestem z zakupow jak paw.
Mychunia serdeczne gratulacje dla szczęśliwych rodziców!
Widze, ze zniknelyscie. Ja co prawda wiećej was czytałam, bo duzo mądrych rzeczy z doświadczenia pisalyscie, ale lubiłam tutaj zaglądać.
Pozdrawiam Was wszystkie!