reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Ja się zgłaszam na ochotnika do prasowania... Paczki proszę przesyłać pocztą... ;-)

:-(:-( Smutno... właśnie żona ma opis, że Billuś taki bardzoooo fajny jamnik miał jakiś wypadek... Buuuu smutno... :-(:-(:-(
 
reklama
tato - bardzo długa historia... ze względu na Nasze spięcia i nie porozumienia wyprowadziłem się o czym z żoną rozmawialiśmy wcześniej... (nie czyt. zostawiłem rodzinę)... są jeszcze inne powody, ale to nie miejsce by je przytaczać, bo że tak powiem osobiste to sprawy... i teraz staram się, aby wszystko wróciło do normy, czyli abyśmy zamieszkali we wspólnym mieszkaniu... tylko My we troje... z Naszą 7-miesięczną córką Nicole... tylko na razie nic z tego nie wychodzi... raz idzie wszystko dobrze, potem znów wszystko spieprzę... potem znów idzie dobrze i znów źle.. i tak cały czas... ostatnio stwierdziła, że nie chce ze mną rozmawiać i widzieć... i staram się nie być w gorącej wodzie kąpanym i czekam, aż może coś się zmieni... jej podejście.. bo Ja dużo przemyślałem przez ten czas i wiem jakie błędy popełniłem...
Tak o to moja cała historia... I szczerze nie wiem co zrobić dalej, by było dobrze..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry