cześć dziewczyny
dzisiaj to chyba w całej Polsce pada.
Mówiłam Wam, że Oliwka była na wycieczce w stadninie koni, i to był ten jeden słoneczny dzionek w ubiegłym tygodniu. Miała zrobione dwie kitki . . . i jej się przedziałek opalił. Dzisiaj mi rano mówi, że ja główka swędzi, więc chciałam zobaczyć od czego. I dopiero dziś zobaczyłam że to jest prawdziwe poparzenie :-( Od razu woda utleniona (bo już zdążyła trochę rozdrapać) posmarowałam maścią, zrobiłam kitkę - tak by dostępu nie miała i zabroniłam się drapać. Zobaczę jak to będzie wyglądało wieczorem. Zaczęło się goić i dlatego ją swędzi.
Aaa, wrzucę fotki z Krakowa :-)
co do obiadu - to zrobiłam już wczoraj, więc dzisiaj tylko makaronik ugotuje bo sosik już mam. a sosik jest szpinakowo-śmietanowy z polędwiczkami pokrojonymi w paseczki. Pychotka.