Czarownica - dobre określenie - trochę mi głupio że się na nią zezłościłam ale poprostu myślałam że się ugotuję. Najpierw mała miała brzydkie skarpetki, później za małą błyszczącą bluzkę, później "za gorące buty" no i nie zapominajmy o tym że chciała bym jej zrobiła 1500 warkoczyków na głowie.....wrrrrrrrr.....
Zaczepiła mnie wychowawczyni z pytaniem czy mała jest wrażliwa - okazało się że czytała wczoraj bajkę o tomciu paluchu i występował tam wilkołak (nie pamiętam takiej wersji) i mała o mało się nie popłakała....