reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Wiecie co dziewczyny nie rozumiem tych par co zostaja razem niby dla dobra dziecka,a potem kluca sie na oczach dziecka i gdzie to dobro dziecka skoro patrzy jak rodzice skacza sobie do oczu.Dziecko cierpi jeszcze bardziej niz gdyby rodzice sie rozeszli
 
reklama
ja tez tego nie rozumie.
wazne ze nasze dzieciaczki nie musza tego ogladac...:)

My właściwie może ze 2 razy posprzeczaliśmy się przy Krystianie i nie były to kłótnie ale takie durne sprzeczki typu bo m. nie na tym skrzyżowaniu skręcił, a K. od razu nam wypalił : nie kłóćcie się :szok:.
To nie wiem co by było jakbyśmy się przy nim kłócili.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry