reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

oj dziewczyny.... biometr i okres to złe połączenie. mała zasnęła a ja płacze bo tak słodko śpi,a przeze mnie uderzyła sie w tą główke bo nie potrafie byc cierpliwa wobec włąsnego dziecka.
 
reklama
ja bardzo często zostawiam Kubę płaczącego w łóżeczku i wychodzę licząc do 10
albo 20
i jak troche ochłonę wracam :sorry2:

też czasem cierpliwości mi brak :tak: to normalne nie jesteśmy robotami
 
czechow a czy zrobilas cos nie tak ze spodziewasz sie tej nagany???

przykro mi ale na otwartym nie pisałam.

Wydaje mi się że już masz albo będziesz miała dostęp do zamkniętego.

ja bardzo często zostawiam Kubę płaczącego w łóżeczku i wychodzę licząc do 10
albo 20
i jak troche ochłonę wracam :sorry2:

też czasem cierpliwości mi brak :tak: to normalne nie jesteśmy robotami

Mała już wie że jak się wkurzę to wychodzę by ochłonąć, jak była mniejsza to zostawiałam ją w łóżeczku na chwilę by ochłonąć.

A ja miałam mieć o 11.00 spotkanie ale szef się zagubił ;-)
 
Ja wczoraj myślałam, że wyjdę z siebie :sorry2:.
Krystian zaczął leżakować w przedszkolu - skutek nie potrafi zasnąć o swojej zwykłej porze - ale jakiś rozbity jest jęczy o wszystko :baffled:.
Przedwczoraj urządził histerię bo tata poszedł pierwszy do łazienki, normalnie pół godziny spazmował z tego powodu :baffled:.

A wczoraj przyszliśmyu ze spaceru (byliśmy na kulkach), obejrzał bajkę, zjadł kolację i nagle zaczął płakać :baffled: - nie mogłam się dowiedzieć dlaczego :confused:.
Wyjącemu myłam zęby - potem w wannie trochę ochłonął.
Po kąpieli już nie płakał :baffled:.
Nie wiem co się mu stało - bo K. zazwyczaj mało płacze i nie należy do bardzo marudzących dzieci. Raczej taki mały urwis jest.
Myślę, że to ma związek z tym spaniem w przedszkolu, że został wybity ze swojego rytmu dnia i teraz jakoś inaczej z tym spaniem w dzień musi sobie wszystko ułożyć.
 
ja nie powiem, że do cierpliwych należę.

Natka nie masz czym się przejmować, gdybym ja się przejmowała każdym siniakiem i każdym płaczem, wyciem, narzekaniem to by była w pokoju bez klamek. Tak jest i nic tego nie zmieni. Oliwier do aniołków nie należy a z kolei z Amelii rośnie mały uparciuch i co ja mam zrobić? :sorry2:
Tafojko tylko nie zwariowac;-);-).
Mi Karol jak dostanie porzadnego szala to rzuca zabawkami na slepo,zdarzylo sie ze juz nawet prubowal mnie udorzyc.I przyznam sie ze musialam mu dac po lapkach bo w koncu by mi na glowe wszedl.
 
J@god@ musicie ułożyć jakiś plan dnia i będzie dobrze, Twój synus po prostu potrzebuje jeszcze spanka w dzień. Więc tak jak Basia napisała późniejsze spanie albo jakaś krótka drzemka w dzień, moze jak przyjdzie z przedszkola:confused:

Majus ile razy ja dostałam od Oliwiera, ale Tomek szybko go wyleczył z tego dostał pare razy kare i się skonczyło, zrozumiał.

A ja postanowiłam napić się kawy przed tym moim prasowaniem :-p
 
J@god@ musicie ułożyć jakiś plan dnia i będzie dobrze, Twój synus po prostu potrzebuje jeszcze spanka w dzień. Więc tak jak Basia napisała późniejsze spanie albo jakaś krótka drzemka w dzień, moze jak przyjdzie z przedszkola:confused:

Majus ile razy ja dostałam od Oliwiera, ale Tomek szybko go wyleczył z tego dostał pare razy kare i się skonczyło, zrozumiał.

A ja postanowiłam napić się kawy przed tym moim prasowaniem :-p
Karol juz tez wie ze zle robi.
Ja juz pije druga kawke bo dzis jestem nieprzytomna.
 
reklama
Wróciłam :tak:
musiałam skończyć raporcik w pracy i teraz już mam luzik :-)

czechow - może szef zapomniał :baffled:

Ze spaniem Oliwci to nie mam problemu, w przedszkolu mają drzemkę a w domu o 20 do łóżeczka idzie. No czasem trochę pomarudzi ale ta się przeżyć, bo to sporadyczne przypadki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry