reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Nie wiem dlaczego ograniczenie praw nie zostało zalatwione podczas sprawy rozwodowej?Dziwne to troche bo przy rozwodzie sprawa praw rodzicielskich powinna byc rozstrzygnięta i na wyroku powinno pisac,że prawa np.ojca zostają ograniczone do decydowania o szkole czy podjęciu leczenia.Jeżeli nie to jest prosta sprawa poprostu sądpyta o relacje między dzieckiem a ojcem i rto wszystko.Podstawą do ograniczenia nie pozbawienia ich jest sam fakt,że rodzice nie mieszkają razem i nie wychowują wspólnie dziecka.Przy pozbawieniu jest trudniej bo trzeba miec mocne argumenty np,że postawa ojca rażąco szkodzi dziecku i tu w gre wchodzi zaniedbywanie,narkotyki,alkocholizm czy agresja.

WTEDY zależało tylko na rozstaniu się,bez orzekania o winie,i prawa zostały przy obokgu z miejscem pobytu przy matce.
Dziekuję za odpowiedź,jak możecie to piszcie coś jeszcze:)
 
reklama
Mamuśka,no jakie porównanie - do Gierkowej! :-D :-D :-D

Kochana w tych czasach kiedy byłam piękna i młoda bo teraz jestem tylko piękna-hehehe- Gierkowa była pierwszą damą a ja nie chcialam byc gorsza a co tam ją było stac na Paryż mnie tylko na Wrocław/jeszcze/.A wiecie slyszalam dzisiiaj fajny kawal.Przychodzi matka pijaka do biura pracy i prosi panią siedząca za biuriem o prace dla syna.Ta pyta:- a na czym syn się zna i jakie ma wykształcenie?_ no podstawowe umie troche murowac..- no to jest praca dla murarza za 4000zl.- Co aż 4000tys?Przecież on będzie tylko pił i pił za takie pieniądze.Kobieta dalej wertuje oferty i mówi:-No to w takim razie jest dla pomocnika murarza za 3000zł.Matka pomyślala zrobiła smutną mine i mówi:- no a nie macie nic tańszego bo on za 3000 zapije się na śmierc.Może znajdzie pani coś za 500-600Zł?Na to pani w biurze pracy:- O żeby tyle zarabiac to musiałby stuidia skończyc.
 
Kochana w tych czasach kiedy byłam piękna i młoda bo teraz jestem tylko piękna-hehehe- Gierkowa była pierwszą damą a ja nie chcialam byc gorsza a co tam ją było stac na Paryż mnie tylko na Wrocław/jeszcze/.A wiecie slyszalam dzisiiaj fajny kawal.Przychodzi matka pijaka do biura pracy i prosi panią siedząca za biuriem o prace dla syna.Ta pyta:- a na czym syn się zna i jakie ma wykształcenie?_ no podstawowe umie troche murowac..- no to jest praca dla murarza za 4000zl.- Co aż 4000tys?Przecież on będzie tylko pił i pił za takie pieniądze.Kobieta dalej wertuje oferty i mówi:-No to w takim razie jest dla pomocnika murarza za 3000zł.Matka pomyślala zrobiła smutną mine i mówi:- no a nie macie nic tańszego bo on za 3000 zapije się na śmierc.Może znajdzie pani coś za 500-600Zł?Na to pani w biurze pracy:- O żeby tyle zarabiac to musiałby stuidia skończyc.

Osz w mordunię. :-D :-D :-D
 
Ale z naszej Agutki Strażnik teksasu się zrobił..hehehe.Czuwaczka się znalazła...Basiu mam nadzieje,że ty jeszcze posiedzisz.Właśnie skończyłam z grzybami robote.Włączyłam piekarnik i susze chociaż z godzinke..a jutro dokończe.
 
no jeszcze jestem chwilę
właśnie się zastanawiałam która godzina i jak ja rano wstanę ,wszyscy mają na rano więc do żłobka muszę z Kubą Kacpra zaprowadzać :dry:

no świat czasem malutki się robi :cool2:
 
rano jeszcze marudzi ale po drodze jest juz oki
i wieczorem przed snem mówi mi żebym go do przedszkola obudziła i przyszła po niego po obiadku i spaniu i że weźmie sobie jeden samochodzik
:happy2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry