reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

ja mam lenia:dry:
musze wususzyc włosy, zupa juz prawie skonczona, drugiego brak a pozniej moze spacer chociaz troche taka szarówka na dworze
 
reklama
Witam

Wczoraj Agniecha miała urodzinki, posiedzieliśmy u niej troszkę, zjedliśmy ciasta, wypiliśmy winko i o 20.30 poszliśmy do znajomych na mecz:dry: cóż - może kiedyś zainteresuję się piłką :dry::sorry2:. Za to dzisiaj rano P. wstał o 6.10 bo .... F1 i Kubica. Nie wiem jak on to wytrwał. Ja się co chwila budziłam bo on przeżywał, wstawał, gadał, komentował :-) Teraz już pojechał do domu (rodzinnego) :-( - już mi się tęskni :-(.

Oliwka dziś dzień z chrzestnym swoim spędza. Zabrał ją o 13. Pewnie niedługo przyjadą z powrotem.


A tak w ogóle to mam dzień lenia. Wstałam tylko do sklepu po pieczywko, jakieś śniadanko i prawie cały dzień leżę w łóżeczku. :-) Suuuupppeeeerrrr :-)
 
My też już po spacerku. Oliwcia wróciła przed 17-tą i poszłyśmy prawie na dwie godziny do parku i nad staw by kaczuszki nakarmić. Młoda już jakąś koleżankę poznała i nie chciała wracać do domu. Ostatnio robi się krnąbrna. Wczoraj mnie uderzyła, dziś znowu - powiedziałam jej, że za każdym razem gdy mnie uderzy to ja za karę wyrzucę jej jedną zabawkę. Kara musi być. Zobaczymy czy zapamięta. Pewnie przypomni sobie po pierwszym razie.

Chyba zjem sobie serniczka :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry