Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Powiem ci szczerze Anni ze jeszcze takiej paniki nie mialam. Oczywiscie martwie sie o moja mala ale wczoraj to bylo wyjatkowo bo nawet jak ja dusilam to nie chciala kiopac. Chyba mocno jej sie spac chcialo
Ja juz sie przestalam tym kopaniem przejmowac...wiadomo ze nie zignoruje jak w ogole sie ruszac nie bedzie , ale zauwazylam ze mala ma aktywne dni ,kiedy szaleje tak ze az ja prosze zeby wyluzowala , a ma dni na leniucha i tylko sie troche pokula i wiekszosc dnia spinka sobie.
Z tymi naszymi bobasami to tak jak z nami ... raz nadpobudliwos( mycie okien,sprzatanie w szafkach itp.) a raz kimonko ...no chyba ze by sie nie ruszala za mocno przez wiecej niz dwa dzni...nooo to w tedy bym sie osr. ze strachu))
Olla ja wiem ale latwije powiedziec by sie nie przejmowac niz zrobic. Ja w ogole mam paranoje bo wczoraj pytam sie takiej znajomej w pracy jak wnuczka bo miala teraz syna dziewczyna rodzic a ona mi na to ze nie ma wnusi. Wiec pytam sie jak to nie ma? A ona mi na to ze synowa przestala czuc ruchy jeden dzien i pojechala do szpitala i zrobili wyniki ze serduszko strasznie slabo bilo i dali jej na wywolanie porodu ( bo to bylo na pare dni przed terminem) i urodzila martwe dziecko. Czujecie to???
Monia nie ma powodu do obaw, naszym dzieciaczkom po prostu robi się powoli ciasno w domku i teraz musimy się przygotować na to że będą się ruszać inaczej - będziemy czuć jak się wypinają, napinają i przesuwają ale już nie tak spontanicznie bo po prostu za ciasno już będzie na większe wygibasy
A takie przykre wydarzenia o którym piszesz miewają niestety czasem miejsce, ja też słyszałam od dwóch koleżanek o takich wypadkach, ale nie stresujmy się tylko ufajmy w nasze instynkty i w to że wyczujemy gdyby dzidzi się coś działo..
szopka masz racje, ja chyba dzis jestem w nieciekawym nastroju przez to wszystko. Ciesze sie bardzo ze moja dzidiz sie napina wlasnie w moim brzuszku:-)